A u mnie na same święta jałówka zaczęła słabo wstawać. Dostała gorączki. Był wet obadał, osłuchał ale nic szczególnego nie znalazł. Dał leki i kazał czekać. Na drugi dzień słabo jadła, dostała wlewkę temp spadła. Trzeci dzień dalej nie je prawie, wet dał leki bo temp wzrosła, do tego kroplówki na wzmocnienie. Przedwczoraj wycieliła się (w terminie) ale nie chce wstać. Łożysko wyszło. Przyjechał wet zaczął podawać kroplówkę i w połowie jałówka padła przy nim. Także wesołych świąt wszystkim mleczarzom!