Mam od was pytanie żebyście doradzili lub podpowiedzieli. Zbliża się czas sianokiszonek, zawsze robiliśmy w silos, zbieraliśmy swoją sieczkarnią (fortschritt). W tym roku jest problem ze znalezieniem kogokolwiek do pomocy plus zdrowie trochę słabawo ostatnio. Z tego co się zorientowałem to robi niedaleko mnie gość usługę w bale, Zwinięcie z nożami siatką 15zł/szt a kompleksowe sprawowanie zwiezienie owinięcie ułożenie 45zł/szt. Do zebrania ok 14ha. Ile może mniej więcej być bali z tego (trochę starych traw ale większość 2 i 3 letnie trawy z koniczyną) Spod sieczkarni było ok 60 przyczep 3.5t z metrowymi nadstawkami. Moje pytanie taki czy lepiej szukać kogoś i robić sieczkarnią czy bardziej iśc na baloty? Obawiam się trochę myszy że w to wejdą albo inne gryzonie, koty, ptactwo, jałówki które uciekną z pastwiska( z 5 razy w sezonie muszę je gonić). Jak wybiera się z takiego bala po prasie z nożami? Jak to ewentualnie ustawiać na ziemi? Usypać jakąś górkę z piachu? Dodam jeszcze że dotychczas wybieraliśmy ręcznie z silosu to trochę pracy przy tym jest? Z balota pociętego będzie lżej? Jak z psuciem się balotów?