Dużo pada? Od zbyt dużej wilgoci też zboża żółkną, korzeń cały czas w mokrym i taki efekt. U nas non stop jakiś deszcz, za to w maju i w czerwcu będzie patelnia 30 stopni bez deszczu przez 3-4 tygodnie…
W tym roku siłownik gazowy od rozdrabniacza, napinacz od napędu kosy i to tyle. Tylko, że ten kombajn miał znajomy prawie od nowości i kosił nim usługowo, więc zawsze był szykowany na tip top. Ale jesli chodzi o 700 to jak najbardziej polecam, szatan nie maszyna. Mogę dobierać hektary i nigdy kombajn nie będzie za mały, jedynie koszenie nocą na dłużej przez rotory nie wchodzi w grę bo spalanie zaraz w okolicach 30 l/ha.
Dziwna mentalność to blokada rozwoju. Chociażby można by było przeprowadzić jakieś scalania gruntów, bo kto to widział w tych czasach robić na skrawkach pod konia.
Wczesne mnie zauroczyły i oprócz Spirelli, która jest nieporozumieniem widzę same plusy. Co nie zmienia faktu, że w innym rejonie kraju może być zupełnie inaczej. W moim przypadku nie ma żadnego spadku plonu, wręcz przeciwnie bo ucieka przed okresem suszy w czerwcu, zbiór na długo przed rzepakiem i praktycznie pewne parametry konsumpcyjne co przy moich ilościach robi robotę.
Tak, coraz bardziej uodporniona miotła, wyczyniec i stokłosy nie pozostawiają wyboru.