Pokrowiec był, z dobrego materiału i komfort jest. A tu akurat prosto i skutecznie ocet z płynem do naczyń, gąbeczka, pędzelek i ogień. Podsufitkę prałem vanishem i ściągałem odkurzaczem brud.
Bardziej chodzi tu o chwasty niż fazę rozwojową pszenicy. Ja się jeszcze wstrzymuje z poprawką bo chwastów nie widać, a na pewno później coś wyjdzie bo ziemia spękana dostała wilgoci i chociażby przytulia już się szykuje, myśle że przynajmniej o tydzień za szybko i może być to mało skuteczne.