Panowie: taki eksperyment. Mam ofertę na węglanowe wapno z Radzięcina - 1400 zł/wanna brutto z transportem oraz 1900 zł/wanna brutto z transportem od okolicznego handlarza - podobno wapno z Morawicy, jednak tego nie jestem pewny. Czy dodanie po 5g każdego z nich do roztworu kwasu octowego (octu) a dokładniej do 100ml powinno "odkwasić" go o co najmniej jakąś część jednostki pH?
Zrobiłem to i jak narazie czekam na wyniki, jednak czy można jakość wapna ocenić po intensywności pienienia się - czyli wydzielaniu dwutlenku węgla?
Do porównania miałem granulat z Kornicy, który sam kupiłem - 5g do 100ml octu spowodował naprawdę ogrom piany, wylewała się po bokach na blat, w tych dwóch przypadkach które chcę kupić luzem Radzięcin/Morawica piana podniosła się tylko lekko, na jakieś 2cm ponad poziom roztworu. Czy to znaczy że w ich składzie jest mniej czystego CaO? Bawił się ktoś w to kiedyś? Ma jakieś pojęcie?