Ameryka Południowa to nie kilka milionów gauchos, uprawiających ziemię w swoich gospodarstwach, tylko cztery lub pięć wielki korporacji, z których każda ma roczny budżet większy niż cała UE. Oni po prostu kupili kilku polityków w UE w tym Ursulę, dając im wygodne życie po kadencji w instytucjach unijnych, zatrudniając ich dzieci czy kuzynów za grubą kasę. Tak sie robi interesy. Ktoś pyta, o co chodzi ? Te korporacje sa w stanie utrzymac przez kilka lat niskie ceny na produkty rolne, bo je na to stać, a rolnika na kilkunastu hektarach - nie. W ten sposób już za 2-3 czy 5 lat pojawi sie wiele ofert sprzedaży ziemi, którą potem te agroholdingi kupią, albo bezpośrenio, albo na słupy. A znając realia, UE wprowadzi przepisy, że ochrona ziemi w Polsce jest niezgodna z unijnymi dyrektywami i musimy ją sprzedać. I teraz - jedni będa u władzy i będą bronić tej ziemi nieudolnie, celowo, aby im "nie wyszło", a drudzy będą ją sprzedawać celowo, aby zniszczyć polskie rolnictwo. Nie ma szans walczyć z korporacjami, które chemię czy nawozy kupują w milionach ton, dostając takie stawki u dostawców, o jakich nie może nawet marzyć dystrybutor na całą Polskę, nie mówiąc o rolnikach. Te duże korporacje jak już posiądą ziemię w UE, szybko obalą ten "zielony ład" czy inne ograniczenia. Zresztą, one nie muszą się ubiegać o unijne dopłaty czy inne ochłapy, po prostu wywiozą żywność poza UE, bo przecież ssanie ciągle jest, liczba ludności na ziemi systematycznie rośnie. W ten sposób UE zostanie z ręką w nocniku, bo nic nie uratuje tu przemysłu, dobijanego coraz to głupszymi pseudoekologicznymi regulacjami, a zniszczy się produkcję żywności , zostawiając ją w rękach kilku wielkich firm, z którymi nikt w Europie nie będzie mógł nawet dyskutować.
Ja nie jestem zwolennikiem filmów katastroficznych, ale pooglądajcie sobie "Pamięć absolutna" ze Schwarzeneggerem, gdzie korporacja odcina dopływ powietrza do całego osiedla - ot tak, w formie kary. I nie ma żadnego pytania do rządu o zezwolenie itp. Wydaje mi się, że coraz bardziej dążymy do takiego modelu świata - nowej formy niewolnictwa.