Ło matko, ja nie kcem. Ja nieśmiały, no i problem taki że nad dwunożnym bydłem nie zapanuje jakby to na gospodarza przystało 🤭 niech se inni ten burdel ogarniają 🫣
Igiełki.
Te najmniejsze +-30 l
Tyle że gdzieś się musza uczyć. Wszystko ma swoje +i-
I to będzie mnie czekało, bo ten ciągnik i tak nie ma żadnej wartości żeby go sprzedać, jako większa taczka wkoło gospodarstwa może być.
Się nad tym zastanawiałem jak to jest.
Laryngolog do której poszedłem, przyjmuje codziennie, praktycznie zawsze z marszu się dostaniesz do niej. Zapisy jak do rodzinnej, pół godziny przed rozpoczęciem jej pracy można sie rejestrować. Dzień w dzień ma pełno pacjentów, jej nie brakuje kasy z NFZ żeby odmawiała pacjentów. Ojciec do niej często chodzi i za każdym razem to tak samo wygląda więc wychodzi na to że da się kontrakt zrobić dobry jak się chce.