Ale niektórzy są krutkowzroczni... Główne pytanie,po co żyjemy na tym świecie, a no po to, żeby mieć dzieci i przedłużyć nasz gatunek/rodzinę. I tu zaczynają się długotrwałe inwestycje. Kupiłem ostatnio ziemię, ze wszystkim wyszło ok 55tys/ha większości IV klasa. No i pewnie większość mnie zlinczuje, nazwie idiotą, dorobkiewiczem, zachłannym. A ja pominę fakt, że z dwóch stron graniczę z tą działką, dla mnie ważniejsze jest to, ze za te 20 lat jak spłacę kredyt ta ziemia da mi czysty dochód a moje dziecko dorośnie i będzie mialo 19lat. Ale najważniejsze jest to, że gdy przepisze gospodarstwo na syna, on już będzie mógł (mam nadzieję) godnie żyć na tej ziemi, nie będzie się martwił, że musi sam od razu brać olbrzymie kredyty na dalsze funkcjonowanie. Taka jest rolą rodzica, żeby dać jak najlepsze podstawy do życia w dorosłości swoim dziecią. Ziemia kiedyś się "skończy", tańsza też raczej nie będzie. Kto uważa, że to za drogo niech nie kupuje, ale niech się również powstrzyma od głupiej niekonstruktywnej krytyki. A co do IV klasa, jeżeli dobrze prowadzi się uprawy to 8t/ha pszenicy nie jest niczym nadzwyczajnym. Edit. Oczywiście wszystko zależy od zaplecza jakie się posiada, zarówno finansowego jak i kapitału. Ale każdy kupuje według swoich możliwości, aczkolwiek faktem jest, że z gigantami nie da się konkurować.