Skocz do zawartości

Kula07

Members
  • Postów

    2898
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kula07

  1. Witam. Jak w temacie, sprzedam pozostałe mi po kombajnie 3 pasy do kombajnu Claas dominator 150. Posiadam pasy o numerach: - 724 141.0 cena 220zł - 802 931.0 cena 100zł - 724 247.1 cena 600zł Pasy nowe, nigdy nie używane, oryginalne. Ceny do negocjacji. Link do olx http://olx.pl/oferty/uzytkownik/XNuW/ Pozdrawiam.
  2. Witam. Jak w temacie. Mam na sprzedaż jęczmień ozimy w ilości ok 150t. Jęczmień ze zbiorów 2014r wysiany z nasion kwalifikowanych. Cena jaka mnie interesuje to 680 zł do negocjacji +vat Mieszkam w okolicach Mikołajek Pomorskiech, powiat Sztum, Pomorskie. Telefon: 536537832 Pozdrawiam.
  3. O to właśnie chodzi, to co na południu się sprawdza, wcale już tak fajnie nie wychodzi na północy. Tak jak już pisałem, wcześniej rozmyślając nad uprawą soi nie brałem po uwagę doświadczeń rolników z mojej "okolicy", ale te jak już pisałem zupełnie zbiły mnie z tropu. I prawdą oczywiście jest to, że aby cokolwiek oceniać, trzeba to sprawdzić na sobie.
  4. milanreal1 no witam Cię Jeszcze na rozdaniu dyplomów wydawało mi się, że wystarczająco zagłębiłem się w temacie i zasieję soję, jednak po rozmowie z osobami uprawiającymi tą roślinę w moim rejonie dosłownie zwalił mnie z nóg termin zbioru... Tym bardziej, że wszyscy przedstawiciele sprzedający materiał siewny twierdzili, że 110- dni wegetacji wystarczy, no maksymalnie 120, ( co przy siewie koniec kwietnia/początek mają daje zbiór na przełomie sierpnia/września) a jak zwykle życie wszystko weryfikuje i realny zbiór przypada na przełom września/października.
  5. Witam. To co piszę jest prawdą, bo po pierwsze nie mam powodu kłamać, a po drugie i co ważniejsze nie mam tego zwyczaju. Co do cen, to w przypadku grochu jak i soji wszystko zależy od okresu w którym się sprzedaję. W tym roku za raz po żniwach sprzedawałem groch po 1000zł/t + vat. Później cena poszła na 1050, teraz bez najmniejszego problemu sprzedałbym po 1100 + vat. Do tego sprzedałbym praktycznie każdą ilość i zaznaczę tu, że większość, a w tym roku całość sprzedaję bez pośredników, (kupują to najczęściej gospodarstwa/właściciele różnego rodzaju ferm). Klientów znajduję w sieci, przez znajomych a i przez te kilka lat wiem też z kim można i warto handlować. Do tego pstaszek tak jak napisałem, były czasy, że groch kosztował ok 850-860 zł/t i plonował troszkę ponad 3t/ha i jak łatwo wyliczyć w tym przypadku opłacalność jest już mniejsza. Trochę poniosła mnie fantazja we wcześniejszym poście i po przekalkulowaniu plonów z ostatnich lat, był jeden słabszy rok gdzie groch dał ok 2,7- 2,8t/ha. Co do eldorada, jest tak jak z każdą rośliną która się uda ale od tego roku może być już gorzej, bo ludzie dosłownie rzucają się na strączkowe (pewnie to i dobrze), głownie łubiny, ale i groch też jest w modzie (sam już kilka ton materiału do siewu sprzedałem), więc ów eldorado może się skończyć. No i tu pojawia się soja. Moim zdaniem jest to przyszłościowa roślina, jeszcze trochę i eksperci podadzą nam odmiany w pełni przygotowane na nasze warunki klimatyczne i gdzie soja nawet przy plonie 2t/ha i cenach jakie bywały 1500-1700zł/t jest kusząca, stąd moje pytanie. Do tego jest to coś nowego, innego, sam pamiętam jak zaczynaliśmy z grochem, to ludzie się w głowę pukali, a teraz przychodzą po materiał do siewu. Powiem szczerze, najbardziej w soji przeraża mnie termin zbiorów... Porozmawiałem z ludźmi z pomorskiego, którzy sieją soję i w naszym klimacie zbiór przypada na koniec września początek października, jest to zdecydowanie za późno. I to jest największym problemem dla mnie, bo kwestia plonowania i uprawy soji jest do zrobienia i nawet jakby nie wydała dostatecznych plonów to i tak byłbym bogatszy o nowe doświadczenie, ale termin zbioru jest chyba nie do przejścia. W połowie/pod koniec września to ja mam już wszystko posiane. Mentlik mam w głowie niebywały. Widzę dwie opcję dla siebie: 1. kupić soję i spróbować (do tego trochę namieszać sobie w ułożonym i dostosowanym do gospodarstwo płodozmianie); 2. podpisać umowę z firmą nasienną i kupić materiał elitarny grochu. A czasu na przemyślenia coraz mniej. pstaszek mimo wszystko dzięki za odpowiedź w temacie
  6. Witam. Z racji tego, że również i ja w tym roku planuję posiać soję na 4 ha, to przeczytałem prawie cały temat (wprawdzie zajeło mi to sporo czasu ale warto było) i nasówają mi się pewne pytania... Czy nikt z Was nie myślał o grochu zamiast soji? W naszym gospodarstie siejemy groch już z 10 rok około 20ha i zawsze plon wynosił ponad 3t/ha (w tym roku dobrze ponad 4t/ha), cena najniższa jaką otrzymaliśmy w sprzedaży to nicałe 900zł/t, a najwyższa to ponad 1200zł/t, (chodzi o sprzedaż na paszę, bo zdarzało się, że sprzedawaliśmy jako jadalny za 1500). Do tego na "+" grochu jest jego bardzo wczesny termin zbioru, spokojnie mozna posiać po nim rzepak czy zboża. Do czego zmierzam, a no do tego, że moim zdanie aby soja była opłacana (tudzież bardziej opłacalna od grochu) to jej plon musiałby wynosić ok 2,5t/ha przy dzisiejszych cenach, (1t soji- 1400-1500zł/t; grochu- 1100-1150zł/t) i powiem szczerze, że trochę mi przeszadł zapał na soję. Oczywiście groch posiada wszystkie zalety ekologiczne soji, oraz dopłaty są takie same dla oby roślin. Chciałbym mimo wszystko spróbować (i pewnie to zrobię), myślę o odmianie Merlin, oraz Anushka. Za Anushką przemawia krótszy okres wegetacji, jest natomiast droższa (ok 850zł/ha z transportem i szczepionką) od Merlina za którym przemawia niższa cena (765zł/ha z transportem), oraz to, że nasiona Merlina są już zaprawione w systemie FIX FERTIG. Z racji tego, że mieszkam na pomorzu (okolice Malborka) to jednak ten krótki okres wegetacji jest dość istotny... Jakieś sugestje, uwagi? A może coś źle napisałem (w takim razie proszę o sprostowanie)?
  7. Witam. Kolejnie 2 lata minęły od ostatniego postu, więc znowu czas na odgrzanie kotleta. Wróć, to już prawie 3 lata Czy są na forum ludzie którzy produkują/produkowali prosiaki/warchlaki/tuczniki od jednej z raz zachowawczych? Jak jest teraz z dotacjami? Jak jest ze zbytem? Która rasa jest najbardziej opłacalna (chodzi o zdrowotność, plenność, czas tuczu)? Szukam w internecie ale konkretów bardzo mało a i informacje są bardzo sprzeczne i z odległych już czasów. Budynki do produkcji mam. Jeszcze 3 lata temu utrzymywaliśmy 75-80 loch, ale z powodów osobistych musieliśmy przerwać produkcję. Tuczarnie z głębokiej ściółki przydałoby się przerobić na pełen ruszt, ale do tego czasu, w chlewni gdzie utrzymywaliśmy lochy, spokojnie zmieszczę 35 macior i utuczę prosięta, bez wielkich kosztów na modernizację. Z racji, że zakup loch nawet przy obecnych cenach jest sporym wydatkiem, (nie mówiąc już o niecałym roku dokładaniu do interesu) zastanawiam się nad rasami zachowawczymi. Fajnie jakby udzielali się Ci, którzy mieli własną produkcję, a nie Ci którzy gdzieś coś słyszeli. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v