Tak robie zima...albo jak mam wyjazd z rana zaplanowany i wszystko zalezy od balota jak suchy to i latem nic sie nie dzieje ale jak mokry to był by problem
Wóz dobra sprawa ale człowiek sie rozleniwia... współczuje tym co prawie cały dzien w oborach siedzą.U mnie jak pasza namieszana dzień wcześniej-to rano przejazd i dojenie- w miedzy czasie pasze rozdaje tam gdzie nie przejade plus tresciwe ok 2godz komplet i do domu. Jak mieszam rano to schodzi sie pół godz dłuzej
Parametry jesli takie ma na prawde ma fajne-chodzi o dedre cena atrakcyjna. Wiadomo ze nie ma co oczekiwac cudu ale troche szkoda mi wywalic 1500na myjke a wiem ze i tak za taką kwote szału nie bedzie. Ja do grubszego mycia uzywam pompy głębinówki, zakupiłem pradownice i idzie elegancko a szukam czegoś zeby wytrzymało przy myciu ciagnika. Miałem k5 04 z castoramy- dobre 10lat wytrzymał cos koło 1100złbyło dane teraz widze k5 za 900zł kupi. Byłem w jednym sklepie gosciu miał boscha aqatak click125 za 1850zł -na 1540zszedł patrze w necie a ona 1200zł A o tej dedrze to zaproponowal przez tel sprzedawca-znajomy mowi ze był na targach i solidnie wypadła w testach takze moze warto zaryzykowac ty bardziej ze mam z dedry betoniarke i młoto-wiertarke i narazie ok
Funfel dzwonił i podobno agencja wstrzymala podpisywanie umów. Czekaja za decyzja z warszawy chodzi ze pow 40djp nawet jak maszyna bedzie brana z listy maszyn natura 2000 potrzebne bedzie zaswiadczenie srodowiskowe -jesli tak zrobia to ogrom wniosków odleci bo rzadko kto posiada takie
Ktos brał Ładowacz czołowy na nature? Do mnie pani dzwoniła i mówiła ze pow 40djp potrzebna decyzja rolnośrodowiskowa a ta niestety nie da sie załatwic na cito...mozna to obejsc jakoś? Czy jedynie rezygnacja z maszyny?
A jak to jest w umowie z president mozna spokojnie uciec od nich bo na zebraniu w łowiczu straszyli ze dziwnie umowy skonstruowane i nie za bardzo mozna odejsc od nich.
Podejrzewam że kazdemu przy hodowli wczesniej czy pózniej kregosłup padnie...najlepiej jechac na zebranie i popatrzec na tych ludzi to od razu widac...a prezesi głaciutkie jak pupcia niemowlaka...
Mam rodzine z podlasia to tam robią tak- przyczepa 25ha w pryzme nastepnie przykrywaja oponami ziemia na boki, drugi pokos-sciągaja folie dokładaja na góre...koszty folii znikome w porównaniu do balotów, placu wcale nie tak dużo pod pryzmy
Jak wszystko ma swoje wady i zalety. Tez sie zastanawiam nad pryzma pierwszy pokos ale sie zobaczy.Podstawa to beton najlepiej silos bo mielic w błocie codziennie- tym bardziej przy takim roku jak był to ja dziekuje... Tak jak piszą niektórzy dojarka i wóz sporo usprawni -szczególnie zima zero przykrywania kukurydzy na mrozy ile z tym było roboty dobrze ze zimy ostatnio łaskawe, a tak pasza na jutro juz namieszana i mozna sie obijać dzisiaj jak synek pozwoli...
Ja juz prawie siedem lat. Pierwszy raz sie troche schodzi bo zanim programy sie sciagnie i ogarnie co i jak...ale mysle teraz ze jeszcze mniej roboty i łatwiej jak normalnie w ksiazke