Ja podnośnik pożyczałem kiedyś od kumpla samoróbka ale nie chcę mi się robić a być może ostatnio by pomógł. Pod koniec roku miałem przypadek że macice wyrzuciła i przy wkladaniu tak wariowała na boki że nie dała włożyć kładła się i w efekcie wyjechała niebieskim🤷 może tak by ją przytrzymał za boiodra i by się udało.
A przy wycieleniu jak bardzo ciężko stosuje sposób co kiedyś leciwy wet mi pokazał. Nawet ostatnio u sąsiada był użyty. Jałowka w trójkę nie było szans....rura drabina i powolutku jedna osoba dała radę. Pacjenci żyją😉