Witam może i odkopuje stary temat ale napisze tu o swojej przygodzie , też mi rwał się sznurek ten czerwony cieńszy 4000m, po założeniu grubszego białego 2000m było ok, ale po sezonie sianokosow wymontowalem cały aparat od wiązania(nie jest to trudne zaledwie kilka śrub) i oczyścilem i nasmarowalem łańcuch napędzający suwak, który przeciąga sznurek, następnie ten otwór przez który przeciąga się sznurek, ten za rolkami podającymi sznurek zregenerowalem po prostu były w nim wycięte sznurkiem rowki, które zaspawalem i obrobilem pilnikiem można też polować sprężyne ta przy rolkach jak wszytko się po smaruje i oczyści nie musi być mocno naciagnieta, teraz cały aparat chodzi leciutko i niema problemu ze zrywaniem sznurka, a i zapomniałem na pierwsze koło nawijam dwa razy do okoła sznurek a nie raz,jak widać na obrazku, teraz się nie ślizga po nim sznurek.co do zapychania u mnie ten problem nie wystąpił.