Widocznie nie ściągałeś nim nic specjalnego. Jeśli ciężko idzie to bez grzania ( a nie zawsze się da ) taki ściągacz 20T nic nie zrobi.
Hydrauliczny ściągacz ma sporo zalet ale również kilka wad, a przede wszystkim: duże gabaryty, płynny nacisk ( czasami plus ale w zwykłym mechanicznym można zastosować terapię wstrząsową młotkiem:)), oraz cena.
Dobry mechaniczny ściągać kupisz w cenie hydraulicznego badziewia z Chin. Najlepiej mieć zestaw ściągaczy, różnych rozmiarów do różnych potrzeb.
Aby nie być gołosłownym - ściągacz 30 T miał problem z kołem łańcuchowym napędu aparatu rozrzutnika ( wiem że można było przeciąć koło za 30 zł ), niby taka pierdoła a 10 T nawet nie ruszyło go o mm.
W przypadku zwolnicy w MF 30 T nawet nie ruszył z miejsca, pomogła dopiero prasa w zakładzie.
Jest cała masa nieprzewidzianych sytuacji, ściągacza uniwersalnego nie ma, duży hydrauliczny na pewno wygodny nie jest.
Zobacz sobie jaką min. i max. średnicę możesz złapać, to jest podstawa w doborze. Czy 10, 20 czy inny nacisk to kwestia drugorzędna bo co Ci z 30 T jak masz koło 40 mm i co wtedy nim zrobisz?