Jak nie armatka skoro to jest armatka, albo inaczej efekt działania jest taki sam jak armatki, tylko ma dorobione sterowanie spustu na pociąganego druta przez dziki. Przecież to nic nowego, a że jakąś nazwę na całe "urządzenie" wymyślono to nic nie zmienia, znane i oczywiście skuteczne (tego nie podważam) od lat.
Tylko jest jedna kwestia, wystrzeli wieczorem i wtedy mamy całą noc brak ochrony?
Najlepiej by było łączyć coś takiego razem z pastuchem.