Autor się nie interesuje bo temat z przed pół roku... Dziedek miał 2 córki, starszą która miała gdzieś wieś i uciekła z domu do miasta oraz młodsza która została na gospodarstwie. Nie ma co się dziwić. Dziadek chciał przepisać dzieciom,a że jedna z córek nie chciała mieć nic wspólnego ze wsią to dostała tylko działki na spłatę ojcowizny. Nie zdziwiło by mnie jakby jeszcze młodsza spłacała starszą. To że młody sobie wymarzył, że ktoś mu odda gospodarkę, trudno. Nie należało mu się. Podzielone sprawiedliwie na dzieci. Jak chce to niech wykupi, chyba, że żyją w takiej nienawiści i zazdrości o ziemię, że nie rozmawiają ze sobą.