Podczas wakacyjnej pracy skręcałem taki płotek, że trzeba było przewiercić sztachetkę i ceownik. Szef kupił reklamówkę wierteł, mówił że bardzo dobre bo po 3 zł i wiertło yato za dyszkę. Te pierwsze po pierwszym wierceniu nadawały się do kosza. Yato trochę dłużej ale zaraz się stępiło a potem się złamało. Potem ktoś kupił wiertła stalco i to było to