żyto sobie lepiej radzi w stresowych warunkach, ale niestety wszystko potrzebuje wody do rozwoju jedynie może przeciągnąć nie dobory ale wkońcu musi popadać
dokładnie twingo takie jest, tylko że jak barknie mu wody po wykłoszeniu to ziarno wydaje się pełne a jest bardzo lekkie i brakuje mu gęstości, nie raz wyglądało na 7-8t a kosiło się 4-5, ale i nie raz oddawało 9-10t
@up, zgadzam się ekonomia to podstawa, a powiedz o takich plonach którzy uprawiają zboża na 5kl to co oni mają powiedzieć ? 7,5t raz na ileś lat się trafi
Norma w tych czasach, cały świat dąży do obniżenia cen produktu i zwiększenia jakości, przez to najbardziej po kulach dostaje producent, a kolejną rzeczą jest globalizacja rynku i konkurencyjność. Jakie szanse ma Gospodarz w Polsce uprawiający pszenice na 10ha z farmerem z USA czy Kanady który uprawia pszenicę na 500ha, ten większy będzie miał większą możliwość zejścia z ceny produktu i o to chodzi wszystkim na tej naszej kuli ziemskiej ;)
To po cholere Ci wszyscy kupują nawozy i śor, jak jedyny zysk to dopłaty to wytarczy zasiać i nic nie robić a dopłaty przyjdą u mnie na 100ha dzierżaw mam z 20tys dopłat albo i nie i jakoś nadal nawozy i śor kupuję
Pszenicę też mam z centrali świeże co i Twoje, a pszenżyto twingo i borwo, z Twoich odmian jak będziesz kosił to daj znać jak sypią i aby nie były zanieczyszczone to co to za różnica czy z centrali czy nie, mam czyszczalnie i zaprawiarkę to sobie lepsze ziarno zrobię niż to co sprzedają ;)
Ja leciałem wczoraj z grzybówką to też na przeciwznoszeniówkach i bardzo nisko może trochę wyżej, ładne pszenżyto jak przypilnujesz je i dobrze sypnie to może wezmę trochę po żniwach na zasiew ;)
@bialy2005, u mnie nawet po 2 a nawet 3 deszczach na 5kl już żyto usycha i nie wiem czy nawet jeśli dziś popada czy to podratuje bo liście dolne zżółkły dawno a reszta zwinięta w rulonik, sucho jak pieprz 4kl jeszcze się trzyma w miare z wodą a 5kl to szkoda gadać...
no to może być problematyczne , mój znajomy tak ma krukowiaka na 18m i siewnik 3m ale zawsze kombinuje żeby pryskać do środka działki bo najgorsze lasy są przez miedze.
No słuchaj ogólnie ten typ mógł nie wiedzieć wcale czyja jest ta działka i może Tobie nie mówił, nie wiem tylko przypuszczam, ale łatwiej jest się między sobą dogadać niż pchać się koszta
właśnie nie wiem czemu ale na jesieni też mieszam co się da i nic jak do tej pory mi się nie zważyło, a jak przyjdzie wiosna i mam dolać bor do czegokolwiek to przechodzi myśl a jak nie zadziała fungicyd :) głupie myślenie ale mam coś takiego ;) a z innej beczki zrobiłem próbe część rzepaku na wiosnę samym caryxem a resztę toprexem + tebukonazol , to po caryxie kwitną po kolei wszystkie a reszta po toprexie i tebu tak się wstrzymała że dopiero gdzie niegdzie pojedyńcze kwiaty się pokazują
wiem jak ciężko się odzwyczaić w rozsiewaczu siadało się i co najwyżej siew graniczny włączalem i wszystko automat robił jak się przesiadłem na krukowiaka to od raz tak łyso bez gps-u ;) znam ten ból :-D