u mnie miałem min 60%strat w pszenicy przy 3,5t/ha musiałabybyć po 1300zł pszenica conajmniej, a tam gdzie zbierałem 2t opłacalność zerowa szkoda było się patrzeć na to co się działo, pszenżyta i jare straty około 80%, suszowe 250zł do hektara bo niestety w gminie sami pslowcy byli i zaniżali ludziom straty jak chcieli tylko swoim dawali po 90% strat. Jedyny ratunek to podeprzeć się kredytem i do następnych żniw najlepiej ubezpieczyć od razu, tylko przy suszy ubezpieczalnie wątpliwe że wypłacą bo w zeszłym roku też miałem straty na poziomie 30 pary procent ale susza nie była ogłoszona, dziś poszła pszenica naczepa na agrolok 836brutto, trzeb zobowiązania jakoś spłacać