nie wierzę że taki inteligentny (tak się wydaje) p. Gryn nie sprzedawał zboża partiami. Jeśli nie to nie wiem na co on liczył. Mając taki areał jak on można spokojnie sobie dzielić sprzedaż na okresy a nie trzymać 100 %, bo trzymając całość można zdawać sobie sprawę że taka sytuacja mogła się wydarzyć, bynajmniej w takich czasach.
Coś myślę że jakby była pszenica po 1700 to i tak by trzymał i czekał na 2000 bo to i tak za mało