jeśli chcesz lecieć na pełnoporjowej paszy do końca to odpuść sobie hodowlę gęsi.
Niektóre firmy dają pisklaki, i np część początkowej paszy ale na końcu za to jest potrącenie.
u mnie było różnie. Od małego chciałem zostać na roli, później chciałem do jakiejś mundurówki (studia powiązane z tym) i jednak gospodarka. I dobrze bo to lubię szkoda tylko, że obejrzałem się tak późno bo mogłem wcześniej sporo ziemi złapać, ale kto to wiedział
Większy nie zawsze przejdzie lepiej niż mały. U nas z wiosny np Landini lepiej "idzie" niż John. Landini lżejszy i opony w miarę szerokie i jakoś lepiej przeskakuje
Ja pojechałem na nową dzierżawę uprawic bruzny i dużo, Johny zapada się. Trzeba będzie w sobotę wziąć Landiniego i uprawic to najpierw. Teraz jestem na drugim polu i uprawiam bezorkowo pod owies. Jutro pewnie ruszę w rzepak. Opryskiwacz przygotowany także tylko aby jutro pogoda pozwoliła