U mnie wpadnę kultywatorem po ściernisku 5l/ha ropy, zboże rozsieje rozsiewaczem 2l/ha, i przejadę bronami 2l/ha plon pszenicy 15t/ha a rzepaku 7t/ha. Kto mnie przebije? (to był oczywiście żart).
Byłem w zeszłym tygodniu u rodziny w Bremen, pojechaliśmy z wujkiem do znajomego rolnika, rozmawialiśmy o uprawie rzepaku, to w tym roku siał na dwa sposoby jedna ekipa 2 ciągniki z pługami i jeden z siewnikiem, a drugi zestaw to uprawa bezorkowa jeden ciągnik. Ale w tym roku z powodu suszy lepiej się sprawdziła orka bo tam gdzie słoma była na wierzchu i płytko zakryta bo wyciąnęła dużo wilgoci. On wszytko sieje tak pół na pół, zboża, rzepak, buraki i chyba kukurydzę. Bezorkowo sieje od około 20 lat, a od 5 wrócił tez do pługa, bo nie dawał sobie rady z myszami i ślimakami w rzepaku, w pszenicy też występuje większa presja chorób. Wszytko ma swoje wady i zalety, ale jak ktoś jest ślepy to tego nie widzi.