Wiele lat temu byłem na takim zebraniu/szkoleniu w Pińczowie. Może to był 2004 r,. Tłumaczono o dotacjach na maszyny, że będzie 50% zwrotu inwestycji. Wszyscy cieszą się, pomimo, że najpierw trzeba swoja kasę wyłożyć a potem czekać na zwrot. Nagle jeden z uczestników się odezwal: " ludzie to przecież są programy dla ludzi bogatych, bo trzeba mieć odpowiednio dużo gruntów rolnych aby kupić maszyny, zdolność kredytową. A ten co ma dużo, to pieniądze ma i jeszcze mu połowę oddarza. Powinno być dofinansowanie do kredytu i nieco mniejszy zwrot z inwestycji aby brano sprzęty racjonalnie. Dotacje tylko podniosą ceny maszyn... "
Ludzie zaczęli się śmiać, ale po chwili kilka osób go poparło. Ci z ARiMR nie wiedzieli co powiedzieć. Z perspektywy lat, ten człowiek miał rację. Dotacje napędzają ceny, niekoniecznie są sprawiedliwe.
Nigdy mały nie zrówna się z dużym. Tak było i będzie. Podobnie z nawozem, kto w 2021/2022 miał kasę to kupił nawóz i dostanie zwrot do nawozu. Tyle że wprowadzili ograniczenie do 50 ha.