Skocz do zawartości

Shogun

Members
  • Postów

    295
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Shogun

  1. Znajomy prosił mnie żebym mu doradził w zakupie prasy zwijającej. Ma do wydania max. 20 tys. ja poleciłem mu JD550 bo taką mam i jestem zadowolony ale on mówi że wolał by jakąś mniejszą a właściwie niższą. Wszystkie pasówki są dość wysokie więc myslę że najlepsza była by dla niego łańcuchowa. Prasował będzie sianokiszonkę (myślę że 200-300 bali) trochę siana i słomę. Ciągnik jakiś Farmtrac zdaje się 70KM (nie wiem dokładnie bo kupił niedawno i wyjechał do Niemcowni i tyle mieliśmy okazje pogadać że powiedział: "kupiłem Farmtraca i szukam prasy, popatrz za jakąś." W niedziele będzie dostępny to dopytam dokładnie o model. On w prasach jest zielony, i sam nawet nie wie czy mu siatka potrzebna. Ja bym obstawiał jakąś łańcuchowa z siatką. Tylko jaką, w tych pieniądzach to głównie polskie prasy są a ja nie mam do nich przekonania. Co byście polecili, jakie macie opinie o polskich prasach?
  2. Co do aut to też polecam Francuskie i Koreańskie, wiadomo ze niemieckie to dobre fury ale w polsce z regóły mają spore przebiegi i nie są tak bezawaryjne jak by mozna oczekiwać, bo np. w Golfie IV notoryczne problemy z zamkami przy dżwiach i klapie plus problemy z centralnym zamkiem. Niby nic ale strasznie irytuje. podobnie w Passacie B5. Obecnie mamy w domu Peugeota 206 1.1i z LPG, od 6 lat i tylko tylna belka była regenerowana, i po zakupie rozrząd oraz przednie wahacze wymienione wraz z końcówkami drążków, poza tym nic a nic, (no w sumie to rozrząd to był już robiony z racji przebiegu drugi raz) Brat nim do pracy dojeżdża i bardzo chwali bo koszty utrzymania i spalanie śmieszne a nigdy nie zawiodło. Drugie auto to Hyundai Santa Fe 2.0 CRDI, mam go półtora roku, oprócz rozrządu i olejów tez nic nie robiłem. Wiadomo że w takim czasie ciężko się wypowiadać ale co nieco można powiedzieć już, auto mega wygodne, stałe 4x4 i spalanie nie tragiczne 9-9.2l. Miałem też Peugeota 806 2.0i z LPG 8 lat i też oprócz rozrządu i przednich wahaczy nic nie robione ( nie licząc zerwanego gwintu świecy w głowicy, ale to wina mechanika który krzywo zaczął wkręcać świece a później przeciągnął gwint) Tak że ani koreańców ani francuzów bym nie skreślał, a właściwie jak dla mnie to pierwsza myśl.
  3. Ale dochodzi sprawa czy robisz usługi, czy odśnieżasz, odległośc od pól, czy masz las itd. itp... Na 30 letni ciągnik 5000mtg to bardzo mało, wręcz nie wiarygodnie, zwłaszcza że to Deutz. A co do mojego przebiegu to będzie się zwiększał gdyż dokupuje maszyn, ostatnio zakupiłem ładowacz czołowy a w nim to motogodziny lecą moment, od tego roku bede robił sianokiszonki co też raczej zwiększy czas pracy sprzętu.
  4. Myślę że temat fotela został wyczerpany, żaden polski ciągnik nie miał nigdy montowanych takich foteli jak zachodnie ciągniki ale też nigdy tyle nie kosztował. Fotel nie był podstawą MOJEJ oceny przebiegu tego ciągnika i można też się z nią nie zgadzać. Poza tym nikt na odległość nie jest w stanie w 100% prawidłowo ocenić przebiegu i stanu technicznego, możemy wszyscy się mylić. A co do obliczeń przebiegu na podstawie że ja na 12 ha robię 150-170mtg to ktoś powinien na 120 robić 1700mtg nie wspominając jaki ciągnik posiada to ręce opadają. Jak masz kolego dwa razy mocniejszy ciagnik to chyba jasne że robisz wszystko 2-3 razy szybciej. A może pochwal się w ilu kawałkach masz pole? Bo ja mam 12 ha w 14 kawałkach a to też znacznie zwiększa nakład godzin na każdy hektar oraz na dojazdy gdyż pola mam w większości ok od 2-5 km od domu w różnych kierunkach. Nie jesteś w stanie obliczyć swojego przebiegu na podstawie mojego i tyle. Mój Belarus ma 7 lat i równo 1430mtg. Policz ile wychodzi, ja robię mniej gdyż jak go kupiłem rocznego to miał już koło 400mtg.
  5. No moim zdaniem z 10tys ale mi nikt nie wierzy.
  6. No to sam sobie odpowiedziałeś, jak ciągnik pracuje z turem w oborze i ciągle ktoś wsiada i wysiada to nie robi 5tys w 30 lat. To wychodzi 180mtg rocznie, tyle to ja Belarusem robie na 12hektarach. Edit: Ja nie twierdzę że rozdarty fotel to dowód że ciągnik ma 15tys/mtg, bo wiadomo że fotel mógł ktoś rozedrzeć przypadkiem. Ja tylko jak widzę ciągnik z zachodu który ewidentnie pracował z turem i z niskim przebiegiem to zapala mi się czerwona lampka czy aby nie kręci licznik drugi/trzeci raz.
  7. W ciągnikach przebieg liczymy w Godzinach lub Motogodzinach, czyli godzina pracy to w przybliżeniu jedna godzina zegarowa. I mając ta wiedzę można na podstawie fotela ocenić przebieg, nikt w ciągniku nie siedzi sobie dla zabawy godzinami. W samochodzie dla przykładu przebieg jest e kilometrach, tylko że auto jadąc autostradą przejedzie za godzinę nawet 150km a w mieście na może przejechać w tym czasie nawet tylko 20km. Jak widac w przypadku samochodów przebieg nie równa się czasowi pracy samochodu i niszczenia, wycierania wnętrza a itak oceniając przebieg patrzy sie na stan tapicerki. Dlaczego więc nie można tego robić w przypadku ciągników? Zwłaszcza gdy motogodzina to godzina pracy operatora i stopień zużycia wnętrza kabiny będzie dożo bardziej proporcjonalny do przebiegu niż w samochodach. Poza tym nie porównujcie siedzeń w starych ursusach do foteli z zachodnich ciągników gdyż jest to komiczne porównanie, jakość wykonania i materiałów jest nie do porównania, nie wspominając o konstrukcji. Podam przykład, w fiacie 126p przy przebiegi 120000km mielismy fotele tak zniszczone że nadawały się na śmietnik a w pasacie szef przy przebiegu 450000km ma fotele jak nówki. Podawałem już przykład znajomego NH t6010 z przebiegiem 14000mtg a wnetrze w bdb stanie. Po fotelu w zachodnich ciągnikach można dużo ocenić, a jak jest fotel nieoryginalny to już wogule bardzo źle swiadczy o ciągniku Przy 5tys mtg to może się przetrzeć fotel w Belarusie a nie Deutz-u, wiadomo że lata robią swoje i materiał się niszczy ale 5tys mtg w 30letnim ciagniku który pracował w turze, plus wytarty fotel i ogólny nieciekawy wygląd lakierniczy mówi dużo o faktycznym przebiegu. Ale wiadomo stan techniczny jest najważniejszy
  8. Tak wciskasz ją po obu stronach i ciągniesz. Co do tego DF to ciężko uwierzyc w przebieg, wygląda że pracował z ładowaczem a rocznik to 88, do tego fotel przetarty więc raczej ma 15000 a nie 5000MTG. Choć czasem zdarzają się perełki, tylko niestety kuźwa rzadko.
  9. Ja nie szukam przyczepy, interesowała mnie realna wartość tej przyczepy. JA się tylko przez ułamek sekundy nad nią zastanawiałem, do puki ceny nie powiedział. Jak będe na kupnie to jakąś wywrotkę na 2 strony 6T, myslę że do Belarusa będzie w sam raz.
  10. U mnie południowa małopolska więc ceny też kosmiczne, zdążyłem się przyzwyczaić tak że nic mnie nie zdziwi. Tak teren górzysty mamy, a co do wysokości przyczepy to cóż jak się nie ma co się lubi... taką gdzieś dorwali (lata, lata temu) podremontowali, napęd założyli i latali 60-siątką. Generalnie to ta przyczepa praktycznie tylko stoi, w żniwa ją tylko sąsiedzi pożyczają żeby zboże pozwozić i tyle, czasem drzewo z lasu właściciel sobie przywozi ale niewygodna strasznie bo wysoko ładować. Raz pamiętam pożyczyłem bo słomę w balach "dostałem" do sprzątnięcia i po załadowaniu 10 kulek środek ciężkości znalazł się tak wysoko że omało jej nie położyłem przy zawracaniu na podwórku. A to tylko słoma była.
  11. Ja tam zbytnio na zakup nastawiony nie jestem, a i cena wydaje mi się nie adekwatna, nie wiem po ile przyczepy chodzą, nie mój temat ale że pożyczałem ją paręnaście razy i znam jej stan w miarę to obstawiam że warta jest maksymalnie 5tys. Jak by cenił 4 to bym pewno wziął ale że powiedział 7 to nawet nie proponowałem bo sąsiad dobry a by się wkurwił. Może sprzeda a może zejdzie z ceną. Tutaj tylko interesuje mnie ile faktycznie może być warta bo jak mówię nie siedzę w przyczepach, nie znam się na ich wartości. Tutaj wartość podnosi napęd z przystawką pod WOM, choc jak dla mnie to nie zbyt przydatny gadżet zwłaszcza że straszne opory ma w transporcie przez to.
  12. Mam pytanie odnośnie ceny przyczepy D - 47. Sąsiad ma na sprzedaż taką, koła starego typu, opony przynajmniej dwie do wymiany, podłoga "jeszcze" nie dziurawa ale cieniutka i pogięta, burty jeszcze w miarę ale już miejscami profile zaczynają się sypać. Brak hamulców i oświetlenia, uszkodzony siłownik wywrotu choć podobno da się naprawić. Największym plusem tej przyczepy jest nowa rama dolna z ceownika hutniczego 180 i przednia oś która jest napędzana z WOM. Zastanawiam się czy by jej nie wziąć bo z czasem może mi się przydać, ale z drugiej strony wolał bym od razu większą przyczepę 6 T albo lepiej 8T. Ceni za nią z tego co mówił 7tys. Co sądzicie o takim wynalazku?
  13. Shogun

    Uprawa kukurydzy

    No moim zdaniem pszenica nawet w przypadku błędów nie przyniesie takich strat jak może przynieść kukurydza, bo mimo że jakaś bardzo trudna w uprawie nie jest to jednak tak jak piszesz wymaga obornika który jest drogi a Grzesiek1001 go niema. pH pewno uregulowane skoro dzierżawca sieje QQ , generalnie trzeba obserwować i mieć wiedzę lub kogoś kto doradzi żeby w porę interweniować czy to z chwastami czy np. gdy okaże się ze czegoś brakuje i zastosować nawożenie dolistne, mi brakło trochę wiedzy a doradcy kompetentnego tez nie miałem, a mogłem jak się okazało ratować dolistnym nawożeniem z fosforem i mikroelementami, pewno ze 20% więcej by było. Generalnie każda uprawa wymaga określonych zabiegów i gdy coś pominiemy albo zrobimy źle to plon spada, różnie w zależności od rośliny. Skoro jest dużo hodowców to podejrzewam ze zamiast pszenicy lepsze mogło by być pszenżyto, ma wysoka wartość paszową, jest nieco mniej kapryśne a cena nie wiele niższa od pszenicy, przynajmniej w moim rejonie. A kukurydzy nie bać się, tak jak piszę, z kukurydzą zaczynać pomału, chyba że ma się dobrego znajomego który "poprowadzi za rączkę" doglądnie doradzi i pokaże co jak i kiedy. W plonach kukurydzy ma nawet znaczenie odmiana, wybierzesz nie taką i plony mogą być nawet 30% niższe a zboża to jednak jak się podsypie i opryska w terminach to zawsze coś się zbierze a koszty poniesione na hektar są sporo niższe, zwłaszcza że wszystko sam sobie może zrobić, plus dużo niższy koszt materiału siewnego,
  14. Shogun

    Uprawa kukurydzy

    No jak planujesz uprawę na drugi rok to trochę zmienia postać rzeczy, bo zdążysz sobie te łąki pokasować jesienią dobrze uprawić i możesz siać coś ozimego, jak byś teraz na wiosnę kasował łąki to owies był by najlepszą opcją na tych kawałkach. Co do kukurydzy to niema co się bać, jak tylko jest zbyt to możesz siać bo dobry płodozmian będziesz miał, tylko najlepiej na początek zasiać trochę, zobaczysz jak ci wyjdzie, jakie są koszty i wtedy możesz zdecydować czy opłaci się czy lepiej co innego siać. Ze zbożami jest po prostu mniejsze ryzyko.
  15. Shogun

    Uprawa kukurydzy

    Oprócz zboża możesz siać inne rośliny, zorientuj się co w twojej okolicy jest chodliwe, a możesz siać pół na pół, jak wiesz że kukurydzę sprzedasz na ziarno to ze zbożami jarymi będziesz miał dobry płodozmian i nie wpakujesz się w koszty. Ja siałem w zeszłym roku pierwszy raz QQ na kiszonkę to powiem że dobry plon nie jest łatwo uzyskać. Pomijając że dziki mi wybrały ziarno i musiałem siać drugi raz to jeszcze pojawiły się place na polu gdzie kukurydza zanikła, efekt plon to jakieś 60% z tego co planowałem. A pole było dobrze przygotowane, ziemia IV klasa, obornik w ilości 40t/ha, mocznik 350 kg/ha, wieloskładnikowe 400kg/ha, oprysk przed siewem, mówiąc krótko wydane kupę kasy a efekt, no cóż ważne że przynajmniej tyle było. Jak by to miało być na zarobek i bym nie brał dopłat to nie opłacalny biznes. Jak w twoich okolicach owies jest chodliwy, bo nie we wszystkich rejonach są chętni, to posiej na tych łąkach, bardzo dobrze rośnie po trawach i nie trzeba dużo nawozów, ja tak posiałem na zlikwidowanej łące, nawet nie zależało mi wtedy na plonie tylko żeby tam coś zasiać, dąłem 150 kg mocznika i 50 kg wieloskładnikowych na hektar, zero oprysków a plon był taki że kombajnista mówił ze dawno takiego owsa nigdzie nie widział. Niby owies jest tani ale za to ma małe wymagania, dużo wybacza i niskie nakłady finansowe na zasiew. Zorientuj się co ci będzie najłatwiej upłynnić, najlepiej szybko, chyba że masz gdzie trzymać ziarno to czasem warto sprzedać drożej w zimie lub na wiosnę. I nie siej na całości kukurydzy na początek bo możesz się nieźle przejechać. Kukurydzę też nie najlepiej siać po łące, lepiej rośnie w następnych latach. Nie wprowadził w błąd tylko mało zrozumiale napisałem i nie dopisałem że kukurydzę też mokra można sprzedać.
  16. Ogólnie zmieniło się przede wszystkim to że jak nie jesteś ryczałtowcem tylko na VAT to oprócz Rozliczenia VAT7/VAT7K musisz wysłać przez neta "Jednolity Plik Kontrolny" w skrócie plik JPK. Zawiera on wszystkie informacje na temat sprzedaży i zakupów, kwoty VAT i kontrahentów, jest to po to żeby ograniczyć wyłudzenia VAT i przyspieszyć ich wykrywanie. Plik ten generujesz z formularza EXCEL ze strony ministerstwa finansów lub za pomocą programu księgowego, jak używasz jakiegoś to będzie miał na pewno aktualizację i będzie generował ten plik. Jak korzystasz z biura księgowego to oni to zrobią, jak nie korzystasz z biura ani z programu płatnego to pozostaje arkusz Excela lub darmowy program księgowy ze strony ministerstwa finansów "e-mikrofirma" umozliwia ona prowadzenie rejestru sprzedaży, zakupów i będzie generowała pliki JPK oraz rozliczenia VAT7/VAT7K ale na razie nie ma tej opcji bo pracują nad nią, po aktualizacji będzie dostępna. Z tym JPK jest jeden problem, jak do tej pory rozliczałeś się kwartalnie VAT7 K to itak plik JPK musisz wysłać do 25 dnia następnego miesiąca, czyli co miesiąc z miesiąc poprzedni, pierwszy JPK w lutym do 25 za styczeń. Nie wiem jak bedą rozwiązywały to biura księgowe (kwestia kosztów) ale w takiej sytuacji rozliczanie kwartalne traci sens jak itak co miesiąc trzeba robić rozliczenie. Poczytać wszystko możesz na stronie Ministerstwa Finansów, tam też masz do pobrania Formularz EXCEL, Program do generowania JPK z EXCEL-a oraz program księgowy e-mikrofirma który na razie nadaje się jedynie do ewidencji sprzedaży i zakupów. http://www.finanse.mf.gov.pl/pl/pp/jpk Właśnie widzę że wyszła aktualizacja do programu e-mikrofirma, zaktualizował się i mam opcje generowania JPK, brak jest jeszcze opcji automatycznego generowania VAT7 ale jest link w programie do formularza interaktywnego. Więc jak ktoś sam prowadzi sobie rozliczenia to ten program będzie najlepsza opcją.
  17. Jedzie stabilnie bo tak jak pisałem, dyszel jest na sztywno z ramą i nie ma znaczenia 7, 9, czy 12 gwiazd, grabiarka jedzie tam gdzie ją prowadzi dyszel bo nie ma innej możliwości jak w polskich. Po prostu bardziej przemyślana konstrukcja.
  18. Shogun

    Uprawa kukurydzy

    Jak planujesz sprzedać tą kukurydzę na kiszonkę to najlepiej żeby sobie ją rolnik sam ścioł jak będzie robił u siebie. Bo takie sprzedawanie gotowej kiszonki to raczej kiepski pomysł, najważniejsza jest odległość do hodowcy, bo by musiał jeździć co dzień dwa do ciebie a to dodatkowe koszty. Poza tym jak byś chciał zasiać 6 ha to musisz być pewny że to ktoś odkupi, mieć już nagranego odbiorcę bo kukurydza jest bardzo droga w uprawie i jak nie sprzedasz to będziesz dużo stratny albo będziesz musiał sprzedać po kosztach żeby ktoś wogóle wziął. Co do ziarna to trzeba je wysuszyć, ma ktoś suszarnie w okolicy? Rolnik który uprawia kukurydzę na ziarno i ma hodowle może kupić bezpośrednio z pola i sobie wysuszyć. Tylko kwestia ceny. W takiej sytuacji nie siał bym w ciemno tylko musiał bym byc pewny że któryś okoliczny hodowca skupuje ziarno czy kiszonkę bo ma za mało. Co do przekształcenia łąki w grunt orny to przede wszystkim musisz wiedzieć czy to są trwałe użytki zielone czy trawy na gruntach ornych. Bo agencja może ci się przyczepić że zlikwidowałeś za dużo trwałych użytków zielonych i każe ci zrobić np 1ha łąki, ale to tylko możliwość, raczej nie robią problemów. Jak trawy na gruntach ornych to orzesz bez problemu. Co do maszyn to ci wystarczą. Co do kukurydzy upewnij się że będziesz miał zbyt, bo to że są hodowcy w okolicy nie znaczy wcale że będą chcieli kupić, a jak tak to za jaką cenę, zwłaszcza jak jest tak jak piszesz mają dużo pól do dzierżawy. Może zastanów się nad jakimiś zbożami? Nie są tak wymagające i kosztowne w uprawie jak kukurydza i łatwiej je zawsze gdzieś upłynnić, przynajmniej w moich stronach.
  19. No właśnie, dyszel jest do kółka przez co na górach ta zgrabiarka zachowuje się nieprzewidywalnie. Gdy dyszel jest na sztywno do ramy grabiarki zachowuje się ona jak przyczepka jednoosiowa. A oprócz wad konstrukcyjnych problemem nie jest masa, tylko jej złe rozłożenie i gówniane kółeczka na których skacze jak pingpong. Chyba nie pracowałeś zbyt wiele taką grabiarką skoro nie wiesz o czym mówię. Zauważ na filmie, dyszel nie jest przymocowany do kółka przez co grabiarka nie "pływa" gdy trafi na większą ilość materiału gdyż jedyny punkt skrętu pomiędzy grabiarką a ciągnikiem jest na zaczepie ciągnika przez co idzie tam gdzie ciągnik a nie jak polska wije się jak wąż. Planuję w swojej zastosowac podobne rozwiązanie, albo pujdzie, w "paryję" a zastąpi ja coś normalnego czym da się grabić na zboczach bez ciągłego K... i ja P....
  20. Te grabiarki są źle skonstruowane, powinny mieć zamontowany na sztywno dyszel do ramy, przestawiany odpowiednio w pozycję roboczą i transportową, tylne koło tak jak jest, na sztywno tylko przestawiane a przednie i środkowe koła luźno podążać za ciągnikiem. Wtedy można by pracować w miarę wygodnie ta grabiarką, w transporcie też by nie latała, inaczej to nadaje się tylko na równym do siana, lekka górka i ucieka albo się składa i nie grabi, dociążanie niewiele daje, grabienie mokrej trawy gdy jest obfity pokos to tragedia. Ogólnie w oryginale to tylko puścić ją w "paryję" a im więcej gwiazd tym gorzej się nią pracuje. Są podobne zgrabiarki zachodnich firm i tam właśnie dyszel jest na sztywno a przednie koła pełnia funkcję podpory.
  21. Teraz ciągnik z niskim przebiegiem łatwiej w PL kupić niż na zachodzie. Oczywiście taki od nowości w PL.
  22. Ja jeszcze się nie spotkałem z ciagnikiem z zachodu który miał by autentyczny przebieg poniżej 5-6tys mtg. Wszystko albo ma autentyczne 8-10tys (ciągniki poniżej 20 lat) albo kręci drugi (czasem trzeci) raz. Znajomy w 7 lat nabił w NH T6010 14tys mtg. ale licznik pokazuje 4. Jak by wsiadł ktoś kto nie zna przebiegu to by bez problemu uwierzył że faktycznie ma te 4tys, nie jest wcale zniszczony czy powycierany, wszystko lekko zużyte ale nie tak żeby stwierdzić że ciągnik już bardzo blisko remontu. A te 4 tys. mtg. w 7 letnim ciągniku jest możliwe i realne więc jaki przebieg może mieć ciągnik ponad 30 letni? Wiadomo, bywa że ciągnik jest w większym gospodarstwie pomocniczy i pracuje tylko w żniwa itp. ale to są sporadyczne przypadki, Ale kto kupuje JD żeby robić nim 200mtg rocznie?
  23. Wiem że temat dosyć stary ale widząc tytuł postanowiłem się wypowiedzieć, może komuś się przyda. Miałem przez prawie cały sezon 2017 problem ze ślizgająca się podporą, nie pomagało nic, wymieniłem na początku lata komplet tarczek i sprężyn talerzowych i dalej to samo. Olałem problem do jesieni lecz przed orkami chciałem mieć sprawny napęd. Po dokładnym przeanalizowaniu doszedłem do wniosku że nie da się docisnąć tarczek z odpowiednim momentem gdyż koniec gwintu na wałku nie pozwoli, po prostu nakrętka już dalej nie może się nakręcić. Po oglądnięciu i analizie doszedłem do wniosku że ta tulejka metalowa nasuwana na wałek z wielowypustem jest zbyt krótka. Tokarz dotoczył mi taką tylko dłuższą o 4 mm i po skręceniu zgodnie z instrukcją momentem 150 NM problem znikł, podpora nie przepuściła dotąd ani o mm a warunki były ciężkie jesienią. Myślę że to może być powodem problemów z podporami wielu użytkowników tych ciągników.
  24. To nie cena za ciągnik tylko za dokumenty, jak byś "przypadkiem" stał się posiadaczem takiego który bez dokumentów zabłądził do Polski.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v