Skocz do zawartości

Shogun

Members
  • Postów

    295
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Shogun

  1. Siłowniki od klapy zamontowane są z jednej strony do ramion napinacza, wzrost beli powoduje "ciągnięcie siłownika" i dociskanie klapy, jeżeli siła będzie większa niż ustawiona na regulatorze zgniotu to siłowniki popuszczają proporcjonalnie do wzrostu siły i beli dociągając cały czas kapę. Trochę trudno opisać ale myślę że zrozumiesz o co chodzi.
  2. Według katalogu części 540 nie posiada regulatora siły zgniotu, czy była możliwość wzięcia go w opcji za dopłatą? Nie mam pojęcia ale była by pewno adnotacja w katalogu. Regulator jest identyczny jak w innych modelach wystarczy wykręcić "regulator nieregulowany" (bo 540 posiada regulator tylko bez pokrętła, ustawiony fabrycznie na stałą wartość) i wkręcić od innego modelu. Możesz mieć wstawiony przez poprzedniego właściciela, no chyba ze masz ją od nowości i jesteś pewien.
  3. Co do tego czy możliwe żeby chodziło na raz to ujmę to tak, są to prasy bardzo proste, każdy mechanizm jest tak skonstruowany żeby miał jak najmniej elementów i był możliwie trwały, kilka stron wcześniej dowiedziałem się że w modelu 540 nie było nawet regulacji siły zgniotu, wydawało mi się niemożliwe ale w katalogu części się potwierdziło. Po prostu są zamontowane tylko te elementy które są niezbędne do pracy, jeżeli konstruktorzy stwierdzili że nie jest potrzebne przełączanie siatka sznurek to po prostu tego nie montowali. I to jest mocna strona tych pras, niema co się psuć a nawet jak coś się zepsuje to z reguły wystarczy nowa spinka czy to pasa czy łańcucha i jedziesz dalej. Żeby się dowiedzieć za co ów zawór odpowiada musisz sam sprawdzić, chyba że zajrzy ktoś kto ma model z siatką, tylko właścicieli tych pras z siatką to tu jak na lekarstwo a jak zaglądają to najczęściej jak zaczną sianokosy. Co do malowania węży to ja też mam część pomalowane, ciężko stwierdzić jednoznacznie bo te prasy mają już trochę lat. Myślę że to fabryka tak pomalowała, ale ręki nie dam sobie uciąć.
  4. Były montowane oryginalnie. Tak popatrzyłem do katalogu części i faktycznie jest to pokrętło ujęte w wersji z siatką, opisane jest jako zawór, możliwe że służy on do wyłączania sznurka jak chcesz owijać siatką żeby na darmo ramię nie chodziło. Musisz spróbować co się dzieje po przekręceniu i ile się przekręca to wszystko będziesz wiedział. Radzę przeczytać ten wątek od początku, niby jest ponad 50 stron ale warto. Też nie wiedziałem prawie nic o tej prasie a po przeczytaniu zawartych tu informacji nie potrzeba nawet instrukcji. Z resztą działanie tej prasy jest proste jak cep, kilka newralgicznych punktów opanować i niema z nią problemów.
  5. Niemam pojęcia do czego to, zwłaszcza że jest zamontowane przy pokrętle od sznurka z tego co widzę. Może ktoś kto ma model z siatką się wypowie, u mnie w okolicach to mało tych pras jest i większość tylko sznurek.
  6. Daj najlepiej zdjęcie, ale wydaje mi sie że chodzi o regulację wielkości beli. Czy to pokrętło jest przykręcone do płaskownika? Znalazłem zdjęcie, czy o to ci chodzi?
  7. Ma być tak jak napisałem we wcześniejszym poście. Na uruchomionej prasie wskazówki mają być na styku pola czerwonego i zielonego, reguluje się z tyłu prasy na górze klapy przesuwając czujniki góra-dół. Jak prasa nie chodzi to pasy są różnie naprężone i może źle pokazywać, jeżeli wskaźniki zachowują się tak jak piszesz przy włączonej prasie to wyreguluj te czujniki. Nie muszą być idealnie ale muszą być obie jednakowo bo podczas prasowania będą szły w górę zielonego pola a po różnicy wychyłu pomiędzy nimi będziesz widział którą stroną podbieracza brać pokos żeby kulka wyszła równa. Tak że najważniejsze żeby były równo.
  8. Nie, tylko napędza siłowniki od owijania. Jak zostawisz siatkę i sznurek to będziesz miał "lepiej" owinięte.
  9. Nie mam wersji siatka sznurek ale z tego co się orientuję to zawsze załączają się oba mechanizmy a żeby wybrać czy siatka czy sznurek to np zakładasz siatkę a sznurek musisz wywlec z ramienia lub obciąć na równo żeby go nie złapało bo ono się będzie też przemieszczało. No i odwrotnie jak chcesz sznurek a nie chcesz siatki to musisz ją ściągnąć z rolek podających a sznurek nawlec na ramię w podbieraczu. Jeżeli jest inaczej to niech ktoś poprawi.
  10. Było wiele razy opisywane na forum i nawet wtym temacie. To jest tak: Zielona: świeci - komora prasy zamknieta zamki złapały można prasować nie świeci - Komora prasy otwarta/zamki się nie domknęły, domknąć komorę aż się zaświeci żółta: nie swieci - komora pusta lub zapełniona w niewielkim stopniu miga - komora zapełniona w ok 80%, niedługo zacznie się owijanie świeci + sygnał dźwiekowy - komora pełna, owijanie rozpoczęte gdy zgaśnie po owijaniu to można otwierać klapę. czerwona: jak świeci to znaczy że komora jest przepełniona i dalsze prasowanie grozi uszkodzeniem prasy. Wskaźniki wskazówkowe obrazują równomierność zapełniania komory by wiedzieć jak jechać żeby kulki były równe. Wskazówki mają być ustawione przy pustej włączonej prasie na punkcie styku czerwonego i zielonego pola wskaźnika, ustawia się z tyłu prasy (przy włączonej pustej prasie) na górze klapy przesuwając czujniki wraz z uchwytami góra dół po poluzowaniu śrub. Włącznik z tyłu sterownika służy do jego włączania i wyłączania, natomiast jeżeli jest na panelu przednim to prawdopodobnie służy do włączania funkcji miękkiego rdzenia jeżeli prasa posiada tą funkcję. W filmiku powyżej są zamienione miejscami szkiełka od kontrolek owijania i przepełnienia komory, tak dla ścisłości mojego opisu zakladam że masz licząc od lewej 1-zielona 2-żółta 3-czerwona.
  11. Ja myślałem nad zastosowaniem 3-4 pasów od prasy z przykręconymi co kawałek płaskownikami, na razie nie potrzebuję ale nic nie wiadomo. Ale widząc jak wlno to rozwija mocno sprasowane bele to zaczynam bardziej skłaniać się w kierunku jakiejś gilotyny do rozcinania belek. https://www.youtube.com/watch?v=rg-Xzv3NnGw
  12. A ja mam pytanie odnośnie tej rozwijarki, mianowicie jakie łańcuchy tam są zastosowane i w jaki sposób zamontowane do nich są listwy?
  13. Rozwijarka jak fabryczna albo i lepsza, pogratulować. Ale co do zgniotu to prasy JD maja już taką wadę/zaletę że mocno zbijają. Regulatora zgniotu to bym szukał na OLX i Allegro używanego u gości co całe prasy na części sprzedają, może czasem się "niedrogo" trafić bo części ogólnie nie są tanie. Zamienników to raczej chyba niema, ale daj znać w temacie jak coś by podpasowało.
  14. Jest to zawór ciśnieniowy, jak ciśnienie przekroczy wartość ustaloną sprężyną (wkręcając i wykręcając regulujesz jej ścisk) to jest upuszczane. Za regulację odpowiada górny. Dolny to zabezpieczenie na wypadek gdyby górny lub regulacja się zablokował i nie upuszczał to on upuści żeby nie uszkodzić prasy. Raczej nic innego tam nie dopasujesz bo on w części jest w środku rozdzielacza, tam musi wszystko pasować na setne milimetra. Miękki rdzeń to elektrozawór sterowany krańcówką który zmniejsza ciśnienie na początku prasowania i wyłącza się dając pełne ciśnienie na ustalonej wielkości bali. Możesz ustawić Np żeby lekko zbijało np. do 1m średnicy a potem zewnętrzna warstwę według ustawień na regulacji siły zgniotu (lub tak jak u ciebie na maksa). Średnicę rdzenia ustawia się na takiej tarczy z krzywką (krążek plastikowy w części obwodu ma mniejszą średnicę a na reszcie większą) zamontowanej na osi napinacza pasów, do krzywki dotyka zwykła krańcówka. Krzywka jest przykręcona na środku i popuszczając ją i przekręcając w jedną lub drugą stronę regulujesz średnicę rdzenia. Generalnie zbędny bajer jak się ma regulację zgniotu, w twoim przypadku by pomógł ale Jak nie masz fabrycznie to taniej i prościej wyjdzie dorobienie regulacji. Dodam że są dwa rodzaje rozdzielaczy w 550 jest troszkę inny niż 540/545 i nie jestem pewien czy zawory są te same. Powinny pasować ale ręki sobie uciąć nie dam. Zawór wygląda tak jak tu, tylko cena nowego powala: https://www.olx.pl/oferta/zawor-regulacji-sily-zbicia-do-prasy-john-deere-550-545-570-590-CID757-IDfdrw3.html#494358bd28
  15. No to wygląda że niema regulacji siły zgniotu, tylko ciekawe czy to jest oryginalnie tak rozwiązane czy ktoś coś kombinował, nie chce mi się wierzyć że oryginalnie nie było regulacji. A nie masz takiego pokrętła gdzieś w pobliżu siłowników od zgniotu lub na przewodach hydraulicznych w prasie? Jeżeli niema tam gdzieś indziej pokrętła a potrzebujesz regulację to można dokupić cały regulator i wkręcić w rozdzielacz. Poprawka. Z katalogu wynika że 540 nie miały regulacji siły zgniotu, jest sam zawór nadmiarowy ustalony na stałe ciśnienie. Nie miałem do czynienia z ty modelem ale myślałem że regulacja była wszędzie, dziwne że aż tak obcięli na wyposażeniu najuboższy model.
  16. Regulacja siły zgniotu jest taka sama we wszystkich prasach JD. Znajduje się na rozdzielaczu obok dyszla pod pokrywą z przodu prasy, kręcąc pokrętłem w prawo zwiększamy zgniot a w lewo zmniejszamy, należy pamiętać o poluzowaniu nakrętki kontrującej. Wygląda jak na zdjęciu tylko nie będziesz miał czarnej plastikowej kostki bo to jest elektrozawór "miękkiego rdzenia": http://www.agrofoto.pl/forum/uploads/1370863350/john-deere-580_60601_387_60126.jpg
  17. Na blokujące hamulce wymyśliłem pewien patent, tylko się tarcze pewnie szybciej zetrą ale hamulce nie blokują i działają lux. Patent polega na nacięciu rowków na tarczach rozpieraka coś na wzór nacinanych tarcz hamulcowych w samochodach czy motocyklach. Narysowałem pod odpowiednim kontem i odstępach pisakiem kreski na rozpierakach i naciąłem rowki szlifierką tarczą 1,2mm. na głębokość ok 1mm aby nie osłabiać zbytnio materiału. Rowki odprowadzają pył i zapobiegają blokowaniu, ważne żeby były ustawione odpowiednio kierunkowo, ułatwia to samoczyszczenie się (trzeba pamiętać że tarcze kręcą się w przeciwnym kierunku niż koła). Działa to u mnie już rok i ani razu nie zablokowały mi się koła przy hamowaniu a wcześniej to ze trzy razy w roku musiałem rozbierać bo się już jeździć nie dało prawie. Ale czyszczenie pomagało tak naprawde na tydzień/dwa i później blokowanie wracało, nawet wymiana tarcz na plecione pomogła tylko na pare tygodni.
  18. Dodam jeszcze że jest to jedna z wielu podróbek dobrego Włoskiego Producenta pulsatorów INTERPULS model PAT L80.
  19. Postanowiłem opisać mój problem (jeżeli nie chce ci się czytać o wszystkim i o niczym to możesz przejść do rozwiązania ) z dość popularnym tanim pulsatorem pneumatycznym PAT L80 który zatrzymywał się, przestawał przerzucać cykle czym utrudniał mi pracę w ciągu ostatnich dni, a informacji na internecie na jego temat niema prawie żadnych, nawet instrukcje są bardzo skąpe i nie po polsku. Dodam że pulsator ma pół roku i doi 4 krowy więc się nie "przemęczył" jeszcze, nawet się w środku prawie nie zakurzył. Problem polegał na tym iż pulsator miał od jakiegoś czasu coraz większe problemy z wystartowaniem po podłączeniu do podciśnienia, trzeba było go lekko puknąć. Lecz to mi nie przeszkadzało gdyż te pulsatory są znane z tego że w niskich temperaturach mają ciężko ruszyć ze względu na twardniejącą gumę z których zrobione są małe membrany przerzucające. Najlepiej brać pulsator do ciepła po doju. Lecz problem się nasilił do tego stopnia że zaczął "stawać" w trakcie doju i trzeba było go "poganiać ręką" (uderzając lekko dłonią z jednej strony w takt, co jest dość uciążliwe) Po pierwszym rozebraniu nic nie wywnioskowałem, wyczyściłem prawie czysty pulsator i posprawdzałem czy wszystko lekko chodzi złożyłem i miało być ok. lecz niestety nie było, po wydojeniu dwóch krów znowu "STANĄŁ"! Dodam że było to wczoraj po południu, zbliżał się wieczór sylwestrowy, a ja sobie stoję w oborze i "pukam" pulsator. :wacko: Moja irytacja była odwrotnie proporcjonalna do jego ceny, jak bardzo żałowałem że nie dołożyłem i nie wziąłem jakiegoś droższego, „lepszego”, tym bardziej że poranek sylwestrowy i bez problemów z pulsatorem zapowiadał się ciężko. Więc nie wiele myśląc po zakończeniu pracy wziąłem się jeszcze raz za szybkie rozpoznanie. ROZWIĄZANIE: Teraz przejdźmy w końcu do sedna problemu. Ten pulsator ma 4 gumowe membrany osadzone na dwóch prętach, dwie duże przerzucające cykle i dwie małe które sterują tymi dużymi. Problem tkwił w tych małych, niby wszystko było ok. ale po zrozumieniu zasady działania szybko doszedłem że to w jednej z nich tkwi problem. (niestety nie robiłem zdjęć a niechce mi się go znowu rozbierać, postaram się zrozumiale opisać i dodam zdjęcia z internetu) Te membrany nie są płaskie tylko wypukłe w jedną stronę. Zamontowane są w ten sposób na „pręcie” że wypukłości mają skierowane do siebie, lecz po złożeniu obudowy są ustawione tak że jedna drugą wypycha siłą swojej sprężystości, przez co suwak zamontowany na pręcie zawsze jest przesunięty w jedną lub drugą stronę gdyż gdy go spróbujemy ustawić na środku to siła sprężystości jednej z membran przepchnie go wypychając przeciwną na tak że jest wypukła w drugą stronę niż naturalnie i w takiej pozycji się zatrzymuje na ułamek sekundy do momentu całkowitego przełączenia cyklu, po czym podciśnienie jest kierowane na drugą stronę i cały proces się powtarza. U mnie proces się nie powtarzał gdyż jedna z membran trwale zmieniła swoją wypukłość w drugą stronę, na zewnątrz, przez co nie było prawie możliwe rozpoczęcie kolejnego cyklu ponieważ gdy tylko się zaczynał to pręt sterujący był wypychany przez dwie membrany na jedną stronę. Cykl się chciał przełączyć lecz pręt sterujący nie zatrzymywał się na ten ułamek sekundy tylko wracał od razu, u mnie w lewa stronę i tak w kółko sobie cykał a cykl był ten sam czyli na jedną stronę ssanie a drugą masaż cały czas. Uderzanie lekko w obudowę pomagało gdyż wstrząs zatrzymywał najwyraźniej pręt w pozycji „prawej” na czas wystarczający do zamiany cyki ssania i masażu. Najprościej to zdiagnozować ściągając blaszaną obudowę i filtr pod nią po czym palcem przerzucać mały suwak sterujący na dwie strony. Powinien blokować się w obu położeniach i przełączać z podobnym oporem w obie strony. Najważniejsze żeby się blokował po przesunięciu go palcem w prawo lub lewo i nie wracał sam w przeciwne położenie. U mnie sam wracał w lewą stronę i praktycznie nie było możliwe by został w prawym położeniu. Chwilowo problem rozwiązałem obracając naciągniętą membranę w druga stronę (by była wypukłością w stronę przeciwnej), na chwilę obecną pulsator działa prawidłowo lecz to rozwiązanie chwilowe, zanim przyjdą nowe. Na dłuższą metę podejrzewam że guma znowu się odkształci, po prostu jedna membrana sparciała, a druga jest jak nowa. Usterka ta jest spowodowana najprawdopodobniej złą jakością gumy z której jest zrobiona membrana, lub po prostu zamontowali w fabryce jedną „świeżą” a drugą zleżałą przez co się szybko zestarzała i naciągła. Przeglądając internet zauważyłem że są membrany sylikonowe, jeżeli znajdę pasujące do mojego pulsatora to je zamówię. (na zdjęciu porównanie, czarne gumowe i w tle sylikonowe) Powinny być trwalsze od gumowych i wydaje mi się że bardziej odporne na niskie temperatury, może uda się przy okazji rozwiązać problem z nimi. Swoimi spostrzeżeniami na pewno się podzielę. Myślę że te droższe wersje pulsatorów pneumatycznych różnią się właśnie tym że mają założone sylikonowe membrany i dodatkowo teflonowe tulejki na "pręcie głównym" (porównanie:) Po tych przygodach stwierdzam jednak że jest to dobry pulsator i mimo wszystko bardzo warto go kupić. Jest tani i prosty w konstrukcji przez co można samemu naprawiać. Poza tym jest na pewno lepszy niż regenerowane Polskie. Oczywiście wiadomo że na małe gospodarstwo. Dobra regeneracja kosztuje sporo więcej niż nowy pneumatyczny, sprawdzając ceny stwierdziłem że wymieniając samemu zużyte części zapłacę 150 zł. A za nowy pneumatyczny dałem 182zł z przesyłką. Pytanie moje brzmi co wymieniają „fachowcy” biorący 80-100zł za regenerację? Prawdopodobnie robią czyszczenie, wymianę membran (komplet kosztuje 5 zł) i napełniają nowym borygo (do pulsatora wchodzi pewno za kolejne 5zł) smarują i oddają jako po kompletnej regeneracji.
  20. Widzę obciążnik zupełnie jak mój. Prosty, tani i robi robotę a jak mało obciążenia to jeszcze można parę płyt szybko dołożyć.
  21. Shogun

    Pronar

    A jaki przebieg masz że kilkukrotnie robiłeś krzyżaki? Chodzi może w turze?
  22. Shogun

    Pronar

    Moim zdaniem MTZ/Belarus czy Pronar to bardzo dobre ciągniki, ich największą wadą jest to że składane są niechlujnie, części są obrabiane bardzo byle jak i gdyby włożyli trochę więcej wysiłku i "dopieścili" odrobinę każdy element przed złożeniem, plus jakieś lepsze oringi i simmeringi to większości typowych awarii by się w ten sposób uniknęło. Druga rzecz to że producent ma w d... w czterech literach modernizację, choć by drobną, wadliwych podzespołów, od ilu lat już są problemy z hamulcami, cieknącymi rozdzielaczami czy ślizgającym womem. I ciągle klepią to samo nie patrząc że się psuje bo na zbyt nie narzekają, konkurencji w tej cenie dla nich niema i klient się znajdzie. <_< Poza tym sporo awarii to wina użytkowników, kupują najtańszy ciągnik i starają się nic do niego nie dokładać, nie mówię że wszyscy tak robią ale jest sporo takich przypadków, zaglądają czy naprawiają dopiero jak się coś całkiem zepsuje, nie dbając o okresowe kontrole czy regulacje. Ja posiadam Belarusa 952 czwarty rok, w tym czasie zrobiłem ponad 700mtg. i poza pierdołami typu zatkany wężyk paliwa, czy spalony układ ładowania drugiego aku. to nic odpukać się nie działo, hamulce się blokowały ale ponacinałem szlifierką delikatne rowki na gładzi rozpieraka i jak ręką odjął, hamulce się nie blokują. Było parę usterek z mojej winy typu rozbita szyba, urwane lusterko i kierunkowskaz, coś by się jeszcze pewno znalazło ale nie pamiętam w tej chwili. Teraz zbliża się wymiana sprzęgła, gdyby poprzedni właściciel dbał o regulację luzu na pedale to myślę że by jeszcze długo wytrzymało, gdy go kupiłem to było podparte i ślizgało <_< , jak długo tak było jeżdżone nie mam pojęcia, ale pewno nie regulowane od nowości bo kupiłem dwuletniego. To jest ciągnik na niewielkie gospodarstwa, myślę że max 30ha można by nim obrabiać, można i więcej tylko trzeba dużo cierpliwości i zapasowy ciągnik. Ale nowych nie polecam, za te pieniądze to naprawdę bardzo nie warto i bardzo odradzam, taką kwotę można dużo lepiej spożytkować. W tej chwili to bym się mocno zastanawiał nad Farmtrackiem, lub Ursusem serii H.
  23. Shogun

    Pronar

    Fakt hamulce to są kiepskie bo za "dobre" i się blokują, ale doszedłem w swoim z nimi do ładu przy prostej modyfikacji.
  24. Za Nissana Terrano 2,7 td zanjomy ostatnio zapłacił 730zł za pół roku (jak by zapłacił w jednej racie to pewno 1200-1300zł.za rok). Rok temu mówił że płacił 760zł za cały rok. Warto porównać sobie stawki w rankomacie. Za Hyundaia Santa Fe 2.0 CRDI wyliczyli mi dzisiaj od 872-1214, a na rankowacie znalazłem za 659zł w Ergo Hestii i zamówię przez neta.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v