Skocz do zawartości

Shogun

Members
  • Postów

    295
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Shogun

  1. Zawory są ok. Całe zamieszanie przez te lejące wtryski. Tylko te uszczelniacze zaworowe i uszczelka klawiatury mnie zmyliły, też się przyczyniły ale głównie wtryski, no i te nowe końcówki to już dowaliły całkiem roboty, a ciągnik jeden i ciągle potrzebny, to postanowiłem zwalić głowicę na wszelki, bo uszczelka mały koszt a muszę ogarnąć temat bo sianokosy trza zaczynać. Trochę się pośpieszyłem z tą głowicą ale cóż, lepiej wiedzieć ze dół sprawny i spać spokojnie. Tylko jakie te końcówki wtryskiwaczy zastosować bo białoruskich to szkoda kupować, ten sam numer a mają zupelnie inny kąt pylenia niż stare dodatkowo obrobione jak by ktoś po pijanemu to robił, choć kto wie, mogło tak być.
  2. Witam. Mam problem od jakiegoś czasu z moim Belarusem 952, wesja zdaje się 1, z 2010r, w metalu i na podnośniku z jednym siłownikiem. Zaczął strasznie kopcić jak lokomotywa, Po sprawdzeniu turbo okazało się dobre, za to w wydechu było pełno oleju, odkręciłem kolektor i okazało się że po zaworach olej ścieka. Powymieniałem uszczelniacze zaworowe, co ciekawe w fabryce pozakładali je palcami bez dociskania i 3 latały luźno na trzonkach zaworów a reszta praktycznie się nie trzymała. Po wymianie uszczelniaczy kopcenie minimalnie się tylko zmniejszyło, oleju w wydechu już nie było więc na stół poszły wtryski, no i okazało się że leją wszystkie i ciśnienie otwarcia mają 130bar a mają mieć 220. Końcówki wtrysku chciałem zamówić Polskie ale tu na forum wyczytałem że do tego modelu lepiej org bo jak będą mialy inny kąt to będzie kopcił na czarno mimo że nie będą lały. Końcówki to 174-02, szukalem w necie i tylko w jednym sklepie były, w dodatku 72zł za szt. Poskładałem ustawiłem i ku mojemu zdziwieniu ciągnik dalej kopcił tylko teraz na niebieskawo czarno. Wymieniłem jeszcze uszczelkę dolną pokrywy zaworów bo była gumowa i okazało się ze wypchlo ją wewnątrz na tych okularach dolotu i nie dość że olej trochę się dostawał to ciśnienie z turbo uciekało. Poskładałem wszystko, ciśnienie turbo nawet sprawdziłem, dmucha do 0,4 bara. Tylko dymienie nie ustało. Wkurwiłem się, ściągnąłem glowicę bo myślę sobie albo pierścień pękł, zapiekły się, albo tuleja porysowana. No i zonk, w silniku wszystko jak nowe, tylko troszkę nagaru na tłokach bo wtryski lały. 😨 Analizując sytuację po obejrzeniu głowicy wróciłem do wtrysków (szkoda że nie wcześniej), bo zauważyłem że chociaż nowe to zwłaszcza jeden jest strasznie oblepiony sadzą a zrobił może z 2mtg. Po sprawdzeniu okazało się że dobrze pyli, ciśnienie ma 220, może 225bar tylko że strasznie dziwny kąt pylenia, jest tak szeroki że prawdopodobnie paliwo nie jest wtryskiwane do komory wirowej tylko rozbryzguje się o głowicę i krawędź komory. Co radzicie, końcówki odeślę, tylko jakie teraz zamówić, czy te Polskie Wuzetem-y się nadadzą bo pisze na aukcji że nie są do wersji turbo, a tych ruskich to już bym wolał nie zamawiać bo ciągnik potrzebny już pilnie i nie chce mi się bawić ciągle. Głowicę zdecydowałem się ściągnąć bo itak miałem wyciek spod misy olejowej więc skoro itak miałem ją ściągnąć to postanowiłem dokładnie wszystko sprawdzić żeby się drugi raz nie bawić, a uszczelka pod glowicę to 40 zł.
  3. Dzięki za porady, ciągle coś zmieniają, ale dobrze ze jest AF.
  4. Faktycznie, źle popatrzyłem na datę, komunikat jest z zeszłego roku. A mam pytanie bo wyświetlają mi się komunikaty o działkach kwalifikujących się do ONW. Chyba były zmieniane obszary ONW i teraz się kwalifikują, mam zaznaczyć kwadracik we wniosku czy jeżeli wcześniej nie byłem w ONW to nie mogę teraz zgłosić. Patrzyłem na stronie Agencji i sam już nie wiem.
  5. Mam problem, mianowicie w powiadomieniach wyskakuje mi komunikat: "Właśnie został złożony wniosek zawierający uprawę nachodzącą na uprawy w Twoim gospodarstwie." Podejrzewam że na którąś z działek dzierżawionych ktoś zgłosił wniosek, tylko jak sprawdzić na którą? Usuwałem po kolej uprawy i działki, aż usunąłem wszystkie, łącznie z moimi a komunikat nadal się wyświetlał. Mało czasu zostało bo bydło trzeba zgłosić do 15 czyli jutra a nie mam czasu jutro jeździć z tym po doradcach. Ktoś wie jak dojść która działka jest już zgłoszona? Ewentualnie czy mógł bym wysłać wniosek w obecnej formie a przed 31 maja zrobić korektę wniosku bez wpływu na dopłaty do krów?
  6. No właśnie też myślę że za dużo pewno powiedział. Już samo to że pokazał jak posprawdzac ciśnienia na Vario i ile powinno być przyspieszenie to handlarzy i serwisantów wkurwiło. A jeszcze ostatnio pokazał że w fabryce łożyska igiełkowe go nie założyli na przekładni planetarnej. No i plus mówienie prawdy o serwisie korbanka. Oby go nie gnoili za to.
  7. Może nie związane z tematyką. Był taki kanał na YT "Kamil niezależny serwisant", nie wiecie czemu usunął filmy?
  8. Wiem, widziałem maszyny stamtąd. Ale ta ładowarka nie dość że wygląda jak po wielokrotnym dachowaniu to pod chmurką stała od nowości.
  9. Ja nie twierdzę że się nie zdarza. Tylko opis mówi że przez pęknięty przewód stała pięć lat pod chmurką, tylko chyba w stawie. A cena powinna wynosić 2zł/kg max.
  10. 😂 https://www.olx.pl/oferta/miniladowarka-case-1835b-jak-bobcat-753-gehl-4x4-cat-manitou-matbro-CID5-IDyAMSK.html#60cab7b09f W UK są tak bogaci że jak im wąż pęknie to kupują nową maszynę a starą... wrzucają do stawu? 😂
  11. @michalzetor93 Nie wiem skąd wzięło się to powiedzenie że ktoś kupił ciągnik żeby wkurzyć sąsiada, żeby mieć lepszy, większy itd. Ale podejrzewam że wymyślili to właśnie zazdrośni sąsiedzi. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wyda fortuny po to by dopiec sąsiadowi, przecież nikt nie będzie głodował bo musi kupić ciągnik. Znam kilka przykładów, w mojej miejscowości zaradny gospodarz (mówią o nim że jest chciwy, głupi, chory psychicznie itd. tylko dlatego ze się dorobił) kupił pierwszego w okolicy nowego NH T6010. Co mówili ludzie? A no że to nie jego, że mu bank zabierze, ze zbankrutuje itd. A on (chyba na złość ) dorobił się kolejno dwóch Jaguarów, Classa Tucano, koparko ładowarki JCB, zestawu kosiarek dyskowych, prasy NH dwuch rozrzutników 10T, dwóch samochodów ciężarowych, nie licząc drobniejszego sprzętu. Tak że jest bardzo złośliwy dla sąsiadów. Inny kupił ciągnik (używany) 120 KM na gospodarstwo ok 25ha, to gadanie, na co mu taki wielki ciągnik, za duży, spali tyle że na ropę nie wyrobi itd. Ja jak kupiłem Belarusa to też gadanie że po co mi taki duży ciągnik, że mi to max c360 by wystarczył a jak z 4x4 to świat. Zapewniam że jak ktoś decyduje się na zakup ciągnika, lub samochodu to o sąsiedzie nie myśli. A jak by nawet się zdarzyło to kto bogatemu zabroni? Co do Valtry to znajomy ma Lamborghini Champion 150. Miał okazję potestować Valtre t 191 o ile dobrze pamiętam, bo jego sąsiad taką zakupił i doprowadzali ja do porządku bo coś było do zrobienia w skrzyni, zakupiona z Francji. No i mówił że jakościowo to Valtra jest dużo lepsza od Lambo, że nawet nie ma doskoku. Nawet myślał o takiej ale w polu stwierdził że skrzynia lepsza w Lambo, przynajmniej takie jego odczucie, lepiej mu się pracowało skrzynią lambo ponoć w Valtrze nie było czuć tej mocy. Dodam od razu że wiem że tu jest inna skrzynia i nie jest to t191, tylko piszę że faktycznie pewno nie są warte tyle. Z tym że Valtra dalej chodzi a Lambo poszło do żyda, bo skrzynie ma dobrą, szkoda że nie silnik.
  12. Jak jesteś zadowolony z Samasza to co się zastanawiasz? Co do zgrywania się to bujda, bo każdy producent zaprojektował swoją kosiarkę według jakichś wytycznych, a z założenia konstrukcyjnego dyskówkami kosi się szybko. Tak że różnice w prędkości obrotowej na dysku na pewno będą ale przecież nie zwiększasz obrotów wałka chcąc kosić szybciej tylko zmieniasz bieg, bo producent przewiduje pracę maszyny na 540 (lub 1000) obrotów wałka bez względu na prędkość, tak więc do tych dwudziestu kilku km/h różnicy nie zauważysz, a szybciej to raczej się nie kosi.
  13. W te pasy to nie wierzę, szybciej to ile wg. ciebie, noże w jakim stanie. Masa większa bo żeby uzyskać dobra wytrzymałość z kiepskiej stali to musi być wszystko grubsze, ja wcale nie neguję jakości w kosiarkach zachodnich czy nawet Lely. Co do noży to komfort wymiany w samaszu jest wyższy niż w Lely i tyle, pisanie o śrubach w krone nic nie zmieni. Każda maszyna ma wady i zalety, zależy tylko ile jest wad, ile zalet i jak to się ma do ceny. Polskie kosiarki dyskowe produkowane są od bardzo krótkiego czasu porównując do zachodnich marek, myślę że eliminują z czasem niedociągnięcia i są coraz lepsze. Nie twierdzę że są lepsze od zachodnich, bo nie miałem i się nie będę mądrzył ale o Lely mam złą opinię, jak kupowałem to myślałem że to maszyna przeznaczona do trudnych warunków ze względu n modularną budowę belki, ale się zawiodłem. A nawet handlarz u którego ja kupowałem polecał mi KUHN-a, powiedział że są dużo solidniejsze, ale z racji ceny i wiary w modularną belkę i przekładnie kątowe wybrałem Lely. Nie żałuję jakoś bardzo bo dużo wykosiła przez ten czas i jakichś ciągłych awarii nie było ale przynajmniej raz w roku musiałem belkę rozbierać, łożysk w przekładni głównej trochę poszło, nawet na wałeczkowe wymieniłem i jest na razie spokój. Ale nie tego się spodziewałem, a że areał się powiększa to myślę nad czymś nowym. Dla świętego spokoju, Belarus też się miał ciągle psuć bo to "dziadostwo" a poza drobnymi wyciekami co jakiś czas i jedna wymianą sprzęgła to nic się nie dzieje, generalnie odpukać to najmniej awaryjna maszyna w gospodarstwie zaraz po dojarce.
  14. Po pierwsze tak jak pisałem, trzeba sprzęt dopasować do potrzeb. Po drugie nie rozumiem co to wg ciebie komfort koszenia? Bo jeżeli chodzi o głośność pracy to Lely jest jedną z głośniejszych kosiarek, a reszta komfortu to już bardziej od ciągnika zależy. No chyba że o obsługę chodzi, ale wydaje mi się ze w Samaszu np. nożyki wymienisz szybciej niż w Lely.
  15. Co rozumiesz pod pojęciem "lipny model". Jest to praktycznie to samo co Lely Splendimo Classic, 90%części jest tych samych, jedynie drobiazgi pozmieniane, wiem bo mam katalogi części do obu modeli. Przedstawiam tylko informacje jak sprawuje się sprzęt po latach. Ty chwalisz tylko swoje, ja nie chwalę, ja świadomie wybieram sprzęt, i zawsze szukam rzetelnych informacji. Model z serii Classic odradzam wszystkim, a zwłaszcza 280 i 320. Ja nie twierdzę że one się nagle zepsują, one są dość dobre, do momentu gdy padną łożyska na kole zębatym wałka napędzającego dyski. Być może modele centralnie zawieszane są lepiej rozwiązane ale pozostaje kwestia braku zabezpieczeń i skręcającego się wałka, jak ma ktoś kamienie, lub kosi na zaniedbanych łąkach to tym bardziej odradzam. Udzielam opinii na temat sprzętu który użytkuję by uświadomić potencjalnych "jeleni" co ich czeka. Zwłaszcza kupując używane kosiarki, na 90% będą miały już problemy z przekładnią. Nie są warte swojej ceny już jako nowe, choć zdaję sobie sprawę ze na moim areale by taka nowa może pochodziła ze 20 i więcej lat, to co z tego jak podstawowych części nie idzie dostać, do niedawna nawet nożyków do tego modelu org. nie było nigdzie. Dobrze że pasują od innych zachodnich. Co do problemów z rocznym przebiegiem 100ha w polskich kosiarkach, to wole opierać się na opiniach użytkowników którzy tyle koszą, a i nie rzadko więcej. Co to jest 100ha? Jak bym kosił moje obecne 15ha 4 razy to by już było 60ha rocznie. Ludzie tyle koszą starymi rotacyjnymi.
  16. Zastanawiam się nad zakupem kosiarki dyskowej ok 3m. Raczej będę celował w nową gdyż obecnie posiadam Lely i opiszę moje spostrzeżenia co do użytkowania jej przez 7 lat, kosząc ok 20ha rocznie (łącznie) Model Lely Optimo 240C z kondycjonerem, bocznie zawieszana, zakupiona używana. Konstrukcja przeniesienia napędu jest bardzo zachwalana przez producenta za niskie straty mocy. Faktycznie,jeżeli chodzi o przekładnie kątowe na każdym dysku sprawują się super i pomimo sporego wieku oraz przebiegu są w doskonałym stanie. Natomiast sposób przeniesienia napędu przez wałek, w tych modelach kwadratowy, w nowszych 6-cio kątny to jest nieporozumienie. Nie wiem jak w modelach z wałkiem 6-cio kątnym bo nie miałem styczności ale z powodu braku zabezpieczeń na dyskach po uderzeniu w przeszkodę wałek ten się "skręca" w spiralę, przez co dyski się rozsynchronizowują. Wystarczy zahaczyć o mały pieniek ostatnim dyskiem i zaraz jest przestawiony o 20-30 stopni. Nie było by to problemem jak by uw wałek kosztował normalne pieniądze i był dostępny. W serwisie powiedzieli że będzie kosztował ok 800-900zł i trzeba czekać ok miesiąca. Poradziłem sobie stosując pręt kwadratowy 12mm ze stali c45 (zwykły pręt stalowy jest za miękki i ukręca sie po kilku godzinach koszenia), ogólnie ciężka sprawa taki dostać, ciężka sprawa też go wymienić, gdyż jak stary jest poskręcany to nie idzie wysunąć z niego poszczególnych elementów listwy tnącej, trzeba rozsunąć ile się da i przecinać pręt, następnie wybijać te kawałki które nie chcą wyjść. Strasznie czasochłonne rozwiązanie, a producent jeszcze to zachwala jako skuteczne zabezpieczenie dysków i łatwą wymianę dzięki modularnej budowie listwy. Ja dziękuję płacić 800zł za każdą "przygodę" z pniakiem czy dużym kamieniem. Kolejna sprawa to przekładnia główna w miejscu gdzie przenoszony jest napęd na listwę. Na wale napędzającym poszczególne dyski zamontowany jest bardzo małe koło zębate, małe ze względu na to że nie ma miejsca. Jest ono napędzane innym ze dwa razy większym, przeciążenia w tym miejscu są olbrzymie. Małe koło zębate zużywa się przez to dość szybko, szybko zużywają się też łożyska na nim, dość kiepskie rozwiązanie, mało trwałe i kłopotliwe, tym bardziej im większa szerokość robocza bo to rozwiązanie jest jednakowe we wszystkich bocznie zawieszanych. Jeszcze jedna wada w tym punkcie to wyrabiające się to małe koło zębate w środku, na ten wałek kwadratowy 12mm i już nie dużo brakuje żeby się zaczął swobodnie obracać, a ja mam otwór kwadrat, podejrzewam że 6-cio kąt wyrobi się jeszcze szybciej. Samo koło zębate jest dostępne, tylko w wersji na wałek 6-cio kąty, a do starszej wersji to trzeba zamawiać i czekać, o ile tylko gdzieś będzie. Kolejna wada to kondycjoner, nie idzie dostać palców plastikowych a jak są to cena kosmiczna, wchodzi ich tam dużo (dokładnie nie pamiętam) a dość szybko się wycierają. Regeneracja jest droga i nieopłacalna. Z nowszej wersji nie pasują. Z innych mankamentów to ślizgi, kiepsko się sprawdzają,potrafią się zapychać, ale ponoć w nowszych są poprawione. Z powodu konstrukcji napędu dysków listwa tnąca jest bardzo wysoka, przez co bywają problemy z niższą trawą, dodatkowo spora jej wysokość wymusza duży kąt dysków do podłoża, zwłaszcza jak chcemy kosić nieco krócej, przez co zauważyłem ze zanieczyszczenie ziemią jest większe niż w innych kosiarkach, ale fakt że mam bardzo nierówne łąki. Mocowanie nożyków w starszym modelu zabezpieczane na śruby, skuteczne i proste ale zużywają się mocowania które są dość drogie i niedostępne. Za to w nowym modelu widziałem że jest to na zasadzie sworznia i zabezpieczenia z blaszki sprężynującej. Podejrzewam że trzeba mieć zawsze w zapasie tych blaszek bo po dłuższym użytkowaniu zaczną się gubić. Druga sprawa jak ktoś mało kosi i nie będzie regularnie wybijał tych bolców to mogą się zapiec (są to moje przypuszczenia, ale oparte na doświadczeniu z maszynami, ) A znów jak ktoś dużo kosi to będą dostawać luzów i oprócz samych sworzni do wymiany z czasem całe mocowania. Jak dla mnie zbyt kłopotliwe rozwiązanie, za dużo elementów a i czasu więcej schodzi niż w innych rozwiązaniach szybkiej wymiany. Podsumowując, nie jest to sprzęt idealny i uważam osobiście że nie wart ceny jaką za nią każą płacić. Być może nowsze wersje są bardziej dopracowane pod niektórymi względami ale jest to zbyt przekombinowana konstrukcja. A na zarzuty że kupiłem używaną. W powyższych postach piszą niektórzy że by kupić zachodni sprzęt to będzie na dłużej, no a wcale to nie jest takie oczywiste. Cena nowej dość wysoka, kłopotliwe rozwiązania, kondycjoner może i dobry ale dopóki nowy, po kilku latach się wytrze i stanie nie wydajny a komplet palców to spory wydatek. A najważniejsza kwestia, co z tego że wytrzyma dłużej jak teraz części do niej nie dostanę, a jak są to ceny z nóg zwalają. Każdy producent co parę lat zmienia konstrukcję aby części nie pasowały do starszych modeli i nie ma co się nastawiać na długoletnie użytkowanie. Trzeba kupić taki sprzęt żeby go "zużyć" w te max 10 lat i kupić następny a nie zamrażać pieniądze. Wszyscy piszą bierz Kuhn-a, pottingera, claasa. A mało kto pyta ile będzie koszone rocznie bo wydaje mi się ze te 100ha rocznie to polskimi spokojnie bezawaryjnie wykosi.
  17. Po wyglądzie wnętrza, zwłaszcza fotela moiżna być pewnym ze przebieg razy co najmniej 2, to u mnie w Belarusie fotel jest mniej wytarty przy przebiegu ok 2000mtg, a jakiej jakości są foltele z Belarusach to nie muszę tłumaczyć, tu starł się już nawet napis, no chyba że operator 130kg to jest możliwe. Ale nie przebieg się tak liczy jak stan techniczny, jak jest sprawny i w bardzo dobrej kondycji to przebieg 6-8tys nie zmienia wartości. Z tego co się orientuję to dość dobre ciągniki, tylko paliwożerne.
  18. Z częściami to masakra, raz widziałem na OLX komplet cepów ale cena masakryczna biorąc pod uwagę wartość całej sieczkarni. Ja myślałem dorabiać do swojej z cepów od młocarni, ale temat zarzuciłem, za dużo roboty i ryzyko awarii takiej samoróbki. Ja jestem zadowolony z jakości sieczki, a w przyszłości jak by się areał powiększył to może za jakąś dwurzędową sie rozejrzeć. Ogólnie w tym roku zrobiłem dwa hektary w dwa dni, wszystko jednym ciągnikiem i to nawet na spokojnie, ropy poszło jakieś 120l tak że jestem zadowolony. Jak bym miał drugi ciągnik do pomocy to spokojnie w tym samym czasie by zrobił 4 ha.
  19. blisko ma być tylko przy "ściankach", po obwodzie u mnie też jest z 10mm i nic nie przeszkadza, byle tarka była możliwie blisko.
  20. Dokładnie, i pod spód trzeba podłożyć coś. Ale to wszystko zależy od modelu sieczkarni. Ogólnie muszę dokupić nową tarkę bo jest żeliwna i boję się że pęknie w miejscu szlifowania bo zebrane z 5mm. Ale 2 sezony wykosiła, razem prawie 4 ha i nie licząc że się raz zapchała bo zbyt małe obroty miałem i szybko wiechałem w QQ to nic się nie działo.
  21. Ja mam Mengele MB 280, po dwóch sezonach jestem bardzo zadowolony, a zapłaciłem za nią 3200zł. Jak będziesz szukał to patrz na to czy ma tarkę i w jakim stanie, stalnica, noże, ostrzałka, no i czy kompletna bo w okolicy miał gościu PZ i zamiast tarki była zwykła blacha wstawiona i chciał 4200 i ani grosza mniej. Nie przepłacaj bo nie warto. Szukaj w pierwszej kolejności z cepami,ale podejrzewam że ceny będą kosmos i wogóle mały wybór (przynajmniej tak było u mnie w okolicy), lepiej wziąć tańszą mengelkę, PZ, albo pottingera, tylko z dobrą tarką i dobrymi nożami, jak poustawiasz wszystko i będziesz ciął z odpowiednimi obrotami na WOM to wszystko będzie pocięte i poprzetrącane. U mnie ciężko znaleźć ziarenko nie przetrącone, a jak się znajdzie to najczęściej jest pęknięte i przy lekkiej sile się rozwala, a nie oszukujmy się, nawet po Jaguarze z walcami zawsze coś przeleci, ale wiadomo, ogólna jakość będzie lepsza. Ja sobie założyłem budżet 4000zł. Jak nie znajdę dobrej z tarką w tej cenie to poszukam usługi, no ale udało się znaleźć na szczęście sporo taniej, tylko tarkę musiałem trochę przerobić bo była zużyta i duża szpara do łopat wentylatora a powinno być 2mm by dobrze przetrącało.
  22. Jakie lampy ledowe polecacie, interesują mnie jakieś w miarę tanie bo nie często używam, tylko żeby nie zepsuły się zaraz. Takie znalazłem, fajne bo niskie i gałęzie nie będą ciągle przestawiać. Tylko czy nie będą słabo świecić, tylko 1370 lumenów. Ma ktoś takie? https://allegro.pl/lampa-ledowa-robocza-halogen-12-24-w-6-led-panel-i6670149998.html
  23. W nowych Belarusach nie montują już przełącznika 12/24 V. Akumulatory są połączone szeregowo na stałe do rozrusznika 24V a instalacja ciągnika i alternator są podłączone do jednego akumulatora 12V, drugi aku służy tylko do rozruchu i z racji tego potrzebuje osobne źrudło zasilania nie połączone w żaden sposób z instalacją ciągnika (takie elektryczne chochliki przeszkadzają ) i do tego właśnie służy element zamontowany przed chłodnicą, jest to przetwornica z regulatorem produkująca niezależne napięcie 14,4V do ładowania drugiego aku. Dobrze jest zamieniac od czasu do czasu akumulatory miejscami z tego powodu gdyż instalacja obciąża ciągle jeden akumulator i zurzywają się nierównomiernie. Ja u siebie wywaliłem tą przetwornicę gdyż spaliła się gdy poluzowała mi się klema na uszkodzonym słupku akumulatora i zamontowałem przełącznik 12/24 gdyż 6 lat temu był to drogi układ a przełącznik nie dość że tańszy to miałem nowy w domu i dłużej moim zdaniem wytrzymuje. Stan dobry, ciekawe jak wyglądają pługi w stanie dostatecznym? https://www.olx.pl/oferta/plug-huard-3-skibowy-CID757-IDsIiS5.html#330f0271e1
  24. Chyba trochę farby mu brakło. 😂 https://www.olx.pl/oferta/mtz-50-bialorus-CID757-IDvKGz1.html#3975630e03;promoted
  25. Shogun

    Mtz 82

    Tu nie chodzi o to czy sprzęt był ubezpieczony czy nie, a tym bardziej czy ktoś by się śmiał jak by sprzęt był nowy. Sądząc po wieku sprzętu podejrzewam że właściciel nie szasta kasą na lewo i prawo. Dorobił się takiego sprzętu, dbał o niego i to stracił. Być może poniósł większą stratę niż gdyby to spotkało bogatego rolnika z nowym sprzętem. Dlatego uważam że warto pomóc a jak ktoś nie chce to niech nie jątrzy bo naśmiewać się z czyjejś tragedii to może co najwyżej ktoś niespełna rozumu, bez względu na wartość sprzętu. Nie chcesz pomóc nie pomagaj i nie żałuj że inni pomagają bo nie z twoich pieniędzy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v