Wszystko zależy od tego jak wysoką miał klauzulę dopuszczenia do informacji niejawnych. Jeżeli nie figurował w rejestrach skazanych, nie toczyła się sprawa przeciw niemu to opieka nad dziadkiem nikogo nie interesuje. Ankieta nie ma takiej rubryki, więc opisywać nie trzeba. Gdyby mu nie wydali bo opiekuje się dziadkiem i czyha na jego mieszkanie, to facet odwołałby się od tej decyzji do sądu i na bank poświadczenie by dostał. Sąd by wyśmiał ABW.
Iiiiiii wszystko by sie udało, tylko sprawa wypłynęła zbyt wcześnie. Jakby dziadek zmarł, to za jakiś czas odnalazłaby się cudownie umowa z dziadkiem i byłoby po sprawie. Facet czekał na właściwy moment.Dlatego sie tym nie chwalił. Dlatego też nie zgłosił zaginięcia dziadka, choć podobno był mu tak bliski.