"Co więcej, polityk zaznaczył, że w przyszłości konieczne będzie postępowanie karne w tej sprawie. - Jak już prokuratura będzie w legalnych rękach - dodał."
No i to dyskwalifikuje całą wypowiedź Pana Jakiego. Czyli w jego baniaku nic się nie zmienia, bo taki już jest. Sny o przejmowaniu prokuratury, sądów i całej reszty aparatu państwa są nadal nieodłącznym elementem jego codzienności.
A w pi.du z tą ekipą.