Sa ruszą z ofensywa, jak się do niej przygotują. No i muszą sobie wybrać jakiś kierunek. Pewnie to będzie Krym. Tylko jest malutkie ale. O ile zdołają przygotować związki taktyczne poza zasięgiem Ukrainy. Ofensywa to nie w kij dmuchał. Jak wystartują ze zbyt daleka, to skończy się jak za pierwszym podejściem, Zbraknie paliwa i pizdiec. Jak zaplanują znowu desant morski, to ich rozwalą Harpunami z ciężarówek.