Widzisz, bo z małpą i drzewem było tak, że większość normalnie zlazła z drzewa. jednak niektóre osobniki zamiast zleźć po prostu spie.doliły się z gałęzi. Czyli pominęły pewien etap, który kazał się dość istotny. Tu Mazurek nie miał szans na sukces, bo każda małpa w garniturze taka sama.
A tak poważnie, to zagranie Pana Suskiego tylko świadczy o tym, jak bardzo leją na obywateli, którymi rządzą.
No dobra, spodobała się Hitlerowi, trudno taki live. Ale czemu na PiSowców działa jak płachta na byka?