Gdyby tak było za PiSu, to nie pojawiłby się taki Mejza. Wiedziałby że zrobią mu z dupska jesień średniowiecza, bo nic się nie ukryje. A tak czuł się bezpiecznie.
No jest z tym problem. Tak jak z Sienkiewiczem, któremu rusy zakazały jakiś czas temu wjazdu do Rosji. A komisja do spraw wpływów ruskich, powiedziała że on właśnie im ulegał.
Przyjdzie i powie.
-No wiesz Donald, ja wiedziałem że mnie ruchają. Ale że bardzo nie bolało, to se pomyślałem - przecież mnie ruchać wiecznie nie będą, w końcu im się znudzi. Bo widzisz ja to bardzo cierpliwy jestem.