A to akurat sie stało z trochę innego powodu,
Żeby mogli liczyć na kolegów, to muszą mieć tych kolegów i ci też muszą wiedzieć że moga na nich liczyć. Tego nie zdobywa się w szkole, tylko orką na codziennym ugorze.
Czołgi jako wsparcie dyplomacji tez się przydają, oczywiście kiedy sprawne i wiadomo że wyjadą z garaży. Czasem tez warto je pokazać, aby okolica wiedziała że nie z dykty. A wóda? Jak to wóda.
200 to sporo.