Z nimi sie nie walczy tylko rozmawia. Jak sie idzie rozmawiać, to trza mieć coś w zanadrzu, najlepiej dobrą analizę, argumentu i tak ze dwa kroki do przodu przewidziane ruchy. Żeby to wyszło trza mieć też informację. Kołodziejczak nie ma nic z tych rzeczy, więc może se wyjść i ponegocjować tylko sam ze sobą.