https://wiadomosci.wp.pl/rosyjskie-nawozy-dobijaja-polska-branze-dowody-na-polu-rolnika-spod-pulaw-7131883106294720a
"Rolnik zastanawia się: - Jak to się dzieje, że moje pole leży 30 km od Grupy Azoty, a najłatwiej dostępnym lokalnie nawozem jest produkt z Rosji? - pyta. Opowiada, że zrobił zdjęcia etykiet i postanowił nagłośnić sprawę.'
"Jesteśmy na wojnie handlowej z Rosją. Sprzedaż tanich nawozów to działanie obliczone na upadek polskiego i unijnego sektora. Chcielibyśmy liczyć na patriotyzm zakupowy rolników. Uzależnienie się od rosyjskich nawozów wpłynie na bezpieczeństwo żywnościowe kraju, dając podobny skutek, jak kiedyś import gazu - tak historię rolnika nieoficjalnie komentuje menedżer z branży chemicznej."
Pod względem dystrybucji i podejścia do rolnika Puławy zrobiły wszystko aby rolnik przestał się nimi przejmować. No to niech się nie dziwią że rozpiździli co mogli. Powodzenia i sukcesów życzę.