jezdząc za swoim widziałem jak w motorze MWM z fenda korbowody były punktowane zeby panewki się nie obracały, a na wał na czopy szły blaszki pod panewki I to też ktoś kupi nieświadomy. Podobnie widziałem remont przedniej zwolnicy, satelity zęby wyłamane, podobnie w kole, to poszło tylko najtańsze nowe łożysko bo jego nie dało się zregenerować a tryby były naspawywane spawarką, aby tylko jako tako to napęd przenosiło i się kręciło
wiadomo że od rolników, ale chodziło mi że czasem krajowy od Polskiego rolnika jest gorzej zjechhany jak ten zza granicy czy to od rolnika czy to z jakiejś firmy.
Był taki jutuber zapomniałem nazwy, poogladać na filmach jak traktował maszyny i traktory to od takiego bym taczki nie kupił.
byłem, ale ja aktywnie szukałem, a nie nawet tyłka nie ruszy i nie obejrzy, potem chłopaki pytają jak i co a on że nawet nie był i nie oglądał A to jest różnica.
lancet w tym roku wiosną nie zadziałał, za zimno było, on woli ciepło, bo nim też pryskałem, był dobrym wyjsciem na wiosnę jak na jesieni się nie zdążyło albo nie było warunków zrobić miotłę.
chyba że dla rozrywki
Tutaj są tacy co szukają już po 2 lata albo i więcej, 1/3 tematu takiego jak znalezione na allegro to podrzucanie ogłoszeń przez chłopaków, takiemu nic nie pasuje, albo mam kasę i szukam i kupuję albo nie mam i nie szukam i nie kupuję, a nie się czaić jak szpak na jeb*anie
Spróbuj nim zrobić do tego 2 kolanka i zobaczysz, ja w tym roku miałem nie poprawiać ale w raz chaber wylazł ale juz szła pod flaga i mustangiem choć miałem go na stanie pryskać nie mogłem, dlatego na szybko kupiłem fluoksypyr i nim musiałem poprawiać, dawałem górną dawkę i wyszedł drożej niż jakbym poprawiał wczesniej mustangiem, bo jego na wiosenną poprawkę daje 0,8 l
więc zdjęć tu nie wrzucaj, tutaj decyzyjnych na palcach może 2 rąk policzy, u reszty ojce decydują albo wujki, także sam nic nie kupi i nic nie zadecyduje i kasy swojej nie ma.
u mnie z nim jakoś ogromnego problemu nie ma, zawsze starałem się z mustangiem wyrobić do tego 2 kolanka, do żniw po nim czysto, nie ma dosłownie nic w polu.
dla tego wolę w tym sezonie zrobić jesienią samym expertem zeby załatwić na pewno miotłę jesienią, a wiosną co tam przeżyje po expercie i wylezie dobije mustangiem zaraz na początku wegetacji i będzie pewnie i bez stresu w maju że wywaliło zielsko i trzeba poprawiać, a z tym jest problem bo to czas fungi i regulacji i ciężko się wstrzelić, zeby choć kilka dni było odstępu i mniejszego stresu dla roślin, do tego już duże fazy ziela i zboża.
ja też w tym roku lecę solo expertem na jesieni i na wiosnę poprawka mustangiem albo czymś podobnym i 100% pewne że czysto, przy takich zimach jak teraz , kompleksowe jesienne pryskanie się nie sprawdza i w raz coś wyłazi wiosną mniej lub więcej.