jakby ktoś był ciekawy to 3 tyg temu pryskalem pszenżyto mieszanka mustang forte + Modus w dawce 0.9 + 0.4 brak jakich kolwiek przypalen, przebarwień czy innych tematów , optycznie wszystko w jak najlepszym porządku
może być 21 metrów tylko że jak duży baniak to i belka duża , a baniak muszę mieć 3 tys co najmniej , bo jak pojadę na drugą gminę pryskać prawie 15 ha to chce to jednym baniakiem zrobić żeby za woda nie latać, albo żeby się nie wracać do domu
upatrzyłem 28 m lance ale nie wiem jak rozwiązać problem ścieżek wtedy bo rozsiewacz dorzuci mi na 20 może 22 metry saletrę, mocznik drobny to nie wiem czy równo do tych 18 da radę chyba że będzie totalna cisza i na walku z 600 obrotów 😄 saletrosan pewnie na 24 rzuci, ale to do 28 nadal za mało
ma to jakiś próg szkodliwości ? u mnie cholera po mustangu też przeżyła na poprzeczniaku na jednym polu i sporo tego , kwiaty ma i nie wiem czy zostawić czy poprawić.
to były dobre rady, widać że już w źdźbło idzie i więcej sie ona nie pokrzewki, do tego to Kilimandżaro , bardzo wymagajaca pszenica, dałeś nawozu na 5 ton, chcesz sypać 3 dawkę to jakiego plonu się spodziewasz ? to co dałeś to na wyrost, teraz już jej nie pogonisz na przyzwoity plon. Za późny siew był, za mała obsada, do tego ta odmiana wg innych nie ma jakiegoś mega mocnego wigoru wiosennego , powiedziałbym że przeciętny, dlatego wyszło jak wyszło.