Przepraszam za zbytni optymizm, i tak wyszło mi więcej niż 500 "na wszystko"
u mnie przez 1.5 roku poszło 8 tys litrów paliwa, powiedzmy że 2 tys spaliły auta to na rok wychodzi 4 tys litrów , co przy dzisiejszej cenie daje 24 tys + trzeba co najmniej z 10 ton azotu co daje na dzień dzisiejszy 30 tys zł , gdyby nie pulpa to trzeba by jeszcze do tych 10 ton że 4-5 wziąć więcej, fungicydy na 20 ha pszenicy przy dwóch zabiegach to jest między 6 a 8 tys zależy w jakiej cenie , dochodzi jeszcze odchwaszczanie i ewentualnie jakąś odżywka , to kolejne 2-3 tys. reszty kosztów już nie będę pisał bo KRUS czy podatek każdy ma podobne , amortyzacja i koszty utrzymania maszyn u każdego inne to też nie będę pisał , czyli wychodzi że te podstawowe koszta na podstawowe rzeczy są na poziomie ponad 60 tys zł na powiedzmy mało średnim gospodarstwie. Na ten moment przy cenie pszenicy u mnie 90 zł trzeba sprzedać 70 ton ziarna na te same podstawowe rzeczy. Nie chcę mi się już liczyć ale pewnie nie przesadze jak napiszę że połowa pieniędzy z tej sumy idzie do skarbu państwa w akcyzie i podatkach w paliwie , nawozie i reszcie. Dalej niech w tą stronę idzie to zostaną tylko molochy które będą żyć z dopłaty bo to co wyprodukują to zjedzą same podstawowe koszty.