I takich ludzi szanuję i takich właśnie się powinno promować- każdy zakątek obsiany, obsadzony, jak leży i nie wykosi kombajnem to obowiązkowo kosa i cep, a w polu oprócz tego co musi wylecieć za kombajnem nie ma prawa zostać nic. Ja po kopaczce konnej czy kombajnie do ziemniaków brony, zbieram, potem kultywator i zbieram a jak przy orce coś zostanie na wierzchu to też się zbiera. Tak jak i po sadzeniu sadzarką- końce obrobione, ziemniaki na końcach ręcznie dosadzone, ale obszarnik nie ma na to czasu bo ma tego tyle, że sam nie wie ile. I co tam, po co, niech gnije a ja mam to w d...
dokładna praca swoją drogą, ale niektórzy to po prostu skrobi dupy są i tyle. Przesadzają z tym co robią i jeszcze innych wkurzają wiele lat braliśmy usługi czy mój ojciec i dziadek , ojciec od 6 ha zaczynał , i nikt nigdy nie latał za kombajnem czy prasa że coś źle robi czy kołem rozjechał , człowiek się cieszył że w ogóle przyjechał robić i robi. Nie można przesadzać , tyczy się to 2 stron