u mnie najlepiej Tadeus sypał, Orinoko też dobrze l, belcanto bez szału ale ono i jakoś takie słabe było wg innych odmian , meloman w tym roku lepiej jak rok temu ale też do 7 ton zabrakło
Dobrze jak jest pogoda , ale jak pszenżyto zaczyna porastać to nie zostawię go na następne deszcze i nie pojadę kosić do kogoś, chyba każdy by tak zrobił.
u mnie belarka nie ma komu jeździć, bo też sporo roboty , ale się nie rozerwe. Za sierpień już 100 litrów opadu jest. Do soboty pogoda , może uda się skończyć żniwa