Teraz nie ma kierowców prawdziwych, nie wiem jak niektórych nazwać, ten co przyjechał po kombajn np. śniegu 5 cm i on się w bramie zakopał, musiałem go ciągać, najlepsze jak go wyciągnąłem na prosto to w raz się zakopał drugi raz jak cofał bo pojechał zamiast na droge z kamieni to w ten sam ślad na pole. Inny się dorwie do tej ciężarówki to miga światłami bo mu za wolno i się spieszy, wyprzedza na pasach, wysepkach.
Już ja widzę jak taki pizdeusz wchodzi naczepę czyścić.