To rób na przekór, skoro rodzice Cię nie chcieli to wyrzuć to z głowy i żyj dla siebie. Pokaż, że mimo tego potrafisz normalnie żyć. Nie bój się. Lepiej żebyś żałował teraz jakiegoś niepowodzenia niż w wieku 60 lat, że nic nie zrobiłeś.
Pan Bóg Cię chciał, potrzebował żebyś przyszedł na świat. Jesteś ogarnięty chłopak, tylko musisz sam w siebie uwierzyć.
Tak jak łolek mówi idź do specjalisty, psycholog jest dla ludzi, żaden wstyd, dzisiaj to tak samo jak rodzinny lekarz.
Ja odkąd zacząłem żyć po swojemu, dla siebie i mieć wyjebane na podcinanie skrzydeł jestem szczęśliwy. Teraz ci co je podcinali mają ból głowy.
Ojciec nie może przecierpieć, że rzucam te j**ane bydlaki, które rujnują mi zdrowie. Robi wyrzuty, że ma 70 lat, a ja go specjalnie do grobu wpedzam. Jak nie zacznę kupować cielaków to on na drugi rok się do grobu kładzie... Wszystkie choroby to moja wina, on dostaje depresji, nawet połamane ręce w wypadku bolą przeze mnie. 😉
Ja mam już dla kogo żyć i ani myślę przejmować się takim szantażem emocjonalnym. Trudno, jak umrze ze zgryzoty to umrze, ja nie mam zamiaru przez głupie bydlaki życia tracić bo żadne bogactwo nie jest warte tego żeby stawiać je ponad zdrowie, życie i rodzinę.