W używkach zawsze jest loteria. Trzeba skrupulatnie przejrzeć maszynę, żeby nie wtopić. Tak czy siak za taką kwotę będzie to już wysłużony sprzęt i z naprawami trzeba się liczyć. Wszystkie JCB są na powershiftach (nie widziałem innych) co w razie awarii będzie droższe w naprawie. Manitou na manualnej skrzyni 4 biegowej jest bezpieczniejsza w tym aspekcie.
Ja osobiście w 2016 zaczynałem od podobnego pułapu cenowego, ale zobaczyłem trochę tych ładowarek i finalnie zakupiłem droższą Jcb z 2011 za 135 netto. Chodziła bezproblemowo do jesieni 2019 kiedy padł cały układ paliwowy. Mi osobiście manitou nie podchodziła w porównaniu do Jcb ze względu na gorszą widoczność z kabiny, wyższą cenę części zamiennych, delikatniejsze mosty i zwolnice oraz problematyczne przekazanie napędu z silnika na skrzynię (dużo manitou "żęcholi" na niskich obrotach).