Napisałem 6-10 dni.
Nigdy nie podchodzę do tematu glifosatu sztywno.
Najpierw obserwacja dopiero zabieg.
Historycznie patrząc stosuję zabieg gligosatem już od 2004 roku. Bywały opryski 12-13 dnia bywały 7-8 a bywało że nie było wcale bo się spóźniłem. Wszystko zależy od matki Natury i mojego wnikliwego oka. Pamiętam jak kilka lat temu zabrakło mi nasion i na jednym z kawałków ok 0,5 ha wsiałem takich 3-5 latków z zapasów na próby.
Wtedy te siane normalnie ledwo kiełkowały. A te stare wysiane już na 7 dzień były ponad glebą. Dobrze, że wtedy mnie podkusiło spojrzeć na ten kawałek. z glifosatem się wycofałem. Oczywiście wschody na tak starych nasionach były na poziomie 70% ale były...
Dla mnie wyznacznikiem do stosowania glifo jest średnia faza od pęknięcia nasiona do pierwszych kiełków ku górze ale takich do 0.5 cm. Gdy są dłuższe odpuszczam...
Na samiosiewy rzepaku polecam jak najbardziej . Kiedyś stosowałem w związki z programami rolnośrodowiskowymi i siewem gorczycy jesienią, przez co na wiosnę było mnóstwo wyrośniętych chwastów. Teraz głównie samosiewy rzepaku tym kasuję, te najwcześniejsze.
W tym sezonie doszedł mi nietypowy problem. Po żniwach posiałem mieszankę rzodkwi i łubunu. Orane to było w listopadzie a rzodkiew tak wyrosła, że jej korzenie wyglądały jak buraki cukrowe na wielkośc. Mnóstwo tego przetrzymało zimę i z wiosny puszcza mi to liście. Jedyna nadzieja w glifo...