Witaj.
Wiosną pierwsze nawożenie RSM jest mało narażone na poparzenia czy uszkodzenia. W zasadzie wystarczy aby rośliny lekko obeschły albo po przymrozku szron zeszedł z lisci. Nie powinno być przypaleń bo jest zimno i słońce nisko operuje.
Druga dawka to juz nieco wyższa szkoła jazdy choć też wystarczy pilnować aby nie było mokrych liści, a pogoda była pochmurna albo późne popołudnie.
Pamiętaj, że 250l RSM 28 to 250x 1.28 = 320 kg RSM28/ha a to daje 320x0.28% = 90 kg czystego N/ha.
Co do rozlewaczy MMat nie wypowiem się bo stosuję Albuzy podobne do tych ale lesące na 3 otwory. Moim zdaniem im mniej otworów tym grubsza kropla i łatwiej zrobić 2 zabieg. Może nieco trudniej równomiernie aplikować. ale azot jest na tyle mobilny, że nie ma to większego znaczenia.
Wysokość belki bierze się stąd, że dysze do oprysków mają kąt oprysku około 110 stopni i wystarczy podnieść belkę na 0,5m aby równomiernie aplikować środek. Rozlewacze RSM mają inne kąty rozlewu , zwykle mniejsze i przez to trzeba belkę podnieść wyżej.
Podczas rozlewania po prostu obserwuj ślady rozlewu na glebie i tak unieś belkę aby zrobić to jak najbardziej równomiernie, Z drugiej strony również im belka wyżej tym krople bardziej się rozpędzają a szybciej spadające mniej pokrywają liscie a bardziej spadają na glebę. Ważne zwłaszcza przy 2 aplikacji.
Jeszcze jedna uwaga. Kupiłeś końcówki brązowe o dużej wydajności. Będziesz musiuał dośc szybko jeździć 6-10 km/h aby uzyskać ciśnienie otwierające zaworki rozpylaczy. Przynajmniej ja miałem z tym problemy (otwierają mi się powyżej 1.5 bar|) i często wolna jazda na zawracaniu powodowała zamykanie się niektórych głowic. W tym sezonie zmieniłem na czerwone i mam po problemie.