dosc maly sie wydaje jak na 13m3.napisz cos o nim bo rozwazam takiego zakup.jak sie pracuje?jak ciezko ma ciagnik?jak dokladnie rozrzuca?i ile kosztuje tak do oddania jesli nie tajemnica.
sasiad niech nie zwieksza ale ja zwieksze-takie myslenie.owszem troche mozna ale zaraz budowanie obory to nonsens.tak jak w 2 msc sie sytuacja odwrocila w gore tak zaraz bd w dol a mleczarnie cedzą nam zyski po groszach a jak kryzys orzyjdzie to uwalą odrazu tyle ile trzeba
Do 360netto to na zetora nie patrz.new holland dobrt ale sa lepsze.massey 7614 lub john deere 6140r wspomniany deutz ale raczej wybieralbym posrod dwoch pierwszych.
narazie nie kupilem zadnego wozu.czekam na dofinansowanie ale chyba strautmanna nie wybiore bo za drogi w porownaniu do np euromilka ktory same dobre opinie zbiera
aha czyli pokretlo tzw dlawik na maszynie.mi chodzi o takie starowanie z kabiny proste pokretlo elektryczne cos wlasnie jak pichon ma.Jak mozesz to cyknij fotke i wstaw na af to lukne.a co do pichona to u mnie bajka chodzil tylko jakis lamus przede mna tasme naciagnal jednostronnie znacznie i lekko strzelala na trybach.wlasnie najwrazliwsza rzecz w rozrzutniku to tasma i dlatego o nia pytalem.nie moze sie rozciagac zbyt szybko.
mowisz? ja mialem pichona m12 i lekki na wom byl ale masowo wydawal mi sie za duzy.mam dylemat czy brac buffalo czy dolozyc do jeantila np. Czyli masz elektryczne sterowanie posuwem taki potencjometr? a jak z farba na nim? nie koroduje?
Kolego a jak lancuchy? ile podciagales na te 160szt?Pytalem o ciagnik bo podobnej mocy mam i mysle jaki tonaz brac.Claas ma z nim ciezko na adapterze czy raczej z uciagiem?masz amortyzacje hydrauliczna?jak amortyzuje? sterownik elektroniczny?szkoda ze nie robia z pokretlem do posuwu.Byloby praktyczne.
Ktos mi powie jakie zaswiadczenie z weterynarii przy produkcji zwierzecej powinno byc bo zdaje mi sie ze zle dalem i moze bym to ogarnal juz przed poprawkami?
Co bym nie psioczyl to ten euromilk najlepiej mi sie podoba z produkcji made in poland ale wygladem sie nie robi.Szkoda ze nie produkuja ich kilka lat i nie sa sprawdzone...
tu nie chodzi o zerwanie.do strautmanna swojego ze 2 sezony temu kupilem nowe lancuchy 16mm typowe ciezkozrywalne do rozrzutnika czolowego polskiego producenta lancuchow i co? i juz wyglada na to ze trzeba wycinac ogniwa bo rozciaga sie strasznie i tu wlasnie nie o zrywanie chodzi tylko rozciaganie bo potem w gniazdo kola napedowego nie wejdzie.W pichonie testowym gdzie bylem 4 testerem jedna strone jakis zdolniacha wyciagnal i juz nie szlo idealnie a tam chyba jakosc dlatego zawsze pytam uzytkownikow o lancuchy i to bede bral pod uwage przy wyborze.