Wiedzac ze sa przetargi lecicie zadatkujecie maszyny , ba nawet płacicie czesto za nie całość a potem płacz.Mi przedstawiciele gadali ze mieli takich co po poprawkach juz byli pewni a po umowie to dawaj maszyny.Im w to graj.Są i tacy z konca listy co maszyny mają na podwórku i dalej myślą ze dostaną dotację.Uwierzyli w czcze gadki sprzedawców.Po co ta gorączka?Nie mial maszyny lata a teraz kilku msc nie moze poczekać jeden z drugim.Ja dogadywalem odpowiednio wczesnie ale umowy posalem po przetargu.jak powinno byc