Ale ja nie jestem oburzony, wręcz rozbawiony do łez, że stado baranów dało się dobrowolnie ostrzyc. To że pospolite młotki dały się wydymać to mnie nie dziwi, ale ludzie wydawałoby się inteligentni (tacy też tam są) jak Janda, Stuhr i inni dali się omamić, wydaje się dziwne. Tylko że tzw. celebryci nagle nabrali wody w usta i gdzieś ich wcięło, natomiast młotki próbują jakoś wybrnąć z tego totalnego blamażu z którego nie da się wybrnąć, robiąc z siebie idiotów większych niż są.