Rok temu szukałem ciągnika pomocniczego , który obsłuży opryskiwacz 1700l na kołach , rozsiewacz 1200- 1500 kg samego nawozu i prasa zwijająca. Odwiedziłem obie w/w marki i dokładnie przetestowałem oba w/w ciągniki. Deutz-fahr został odstrzelony od razu jak zobaczyłem dźwignie hydrauliki gdzieś z tyłu za fotelem. Nie wyobrażam sobie ciągłego sięgania do tych dźwigni podczas belowania. Oprócz tego ciągnik ma mały prześwit więc nie bardzo nadaje się do oprysku rzepaku. Gabaryty ciągnika jak i jego wykonanie bardzo mierne . Jeśli chodzi o kubotę to ciągnik mi się nawet dość podobał, zwłaszcza jego wykonanie, niestety po założeniu pługa 4-skibowego 1050kg ciągnik nawet go nie oderwał od ziemi. Wiele osób pisało już na forum , że te ciągniki mają problemy z udźwigiem 1-tony, ale bliski kolega ma taki ciągnik i dźwiga 1200 kg . Musisz sobie postawić jedno podstawowe pytanie do czego ma ten ciągnik służyć? Bo te ciągniki są dość krótkie i lekkie i nie widzę ich z turem do poważnej pracy. To takie popierdółki do sianokosów. Jeśli myślisz o ciągniku który ma odpowiednią długość ,masę i pewnie będą zachowywać się z turem to casse 85a .mf 4708, zetor proxima, steyer chyba kompakt i coś z new hollanda. Ja wybrałem MF 4708 zakupiłem go u Korbanków z roznika 2016r i jestem bardzo zadowolony, na pewno nie zamienił bym go na ciągniki wybrane przez ciebie. U korbanka zakupiłem ciągnik z hydraulicznym rewersem i mokrym sprzęgłem, wszystkie zaczepy dwie pneumatyki 550 kg balastu w cenie dużo niższej niż chcieli z MF za wersję mechaniczną. Kolega który zakupił ze mną MF 5710 mówi, że zakup tej kuboty to pomyłka. Jeśli chcesz się dowiedzieć coś więcej to przyślij numer telefonu na glogowiec@interia.pl. Mogę ci sporo doradzić.