Jestem ciekaw ile trzeba byłoby dostać za litr mleka dziś żeby z uśmiechem na twarzy, świątek piątek i niedziela iść i sią zarzynać przy tej robocie. A potem wsiąść na ciągnik i po godzinach za***rdalać w polu po nocach. O ile w oborze nie dzieje się nic w nocy. No nie wiem. Nie wiem czy i 3 złote sprawiłoby żeby człowiek dokurwiał wesoło w ten sposób z marnymi perspektywami dożycia pięćdziesiątki. Pewnie są takie przypadki ale nie wiem, jak myślicie ile trzeba dostać na konto żeby jebać do usranej śmierci w gnoju? Bo niektórzy tu wyceniają zdrowie na złoty osiemdziesiąt
Osobiście nie wiem czy istnieje taka kwota. Jeżeli nie ma możliwości odskoczni od tego, nie masz pracowników czyli skali produkcji to ile nie dostaniesz to spalisz się przy tym, jak nie fizycznie to psychicznie...