A gdzie ja pisałem o mgr czy "młodym rolniku"? Chodzi o rolników młodych wiekiem, a o program "młody rolnik". Młodzi, którym tatuś-obszarnik zapisał hektary i którzy nie mają w "swoim" gospodarstwie nic do gadania, bo wszystkie decyzje podejmuje stary. A oni najmądrzejsi ze wszystkich i plony oczywiście też u nich najlepsze.