Biorąc pod uwagę nazwiska, które wymieniłeś, to w porównaniu z obecną ekipą, byli fachowcami. Porównanie Arłukowicz- Szumowski bez komentarza. Rostowski-...... bez komentarza. Był w obecnej ekipie na początku młody minister finansów ( nie pamiętam nazwiska ), który potrafił dodawać cyferki, w efekcie wyleciał i słuch po nim zaginął. Na jego miejsce trafili "fachowcy" co nie podskakują. I przestań już się ośmieszać i usprawiedliwiać na siłę pisiorów. Poprzednicy przy obecnych to nawet nie przedszkolaki. Dla jasności poprzedników też nie lubię, ale obecni to swoisty gabinet osobliwości, którego efekty działań bardzo dopiero odczujemy na własnej d*pie. Znajomy kiedyś dałby się pokroić za pisiorów, obecnie podsumowuje ich tak;" co te sk***ysyny odpierdalają".